W niedawnym raporcie o aktualnej legislacji jego autorzy z Obywatelskiego Forum Legislacji przy Fundacji Batorego stwierdzili, że jakość stanowienia prawa konsekwentnie obniża się w ostatnich latach, a wśród środków zaradczych zaproponowali m.in. stworzenie systemu programowania prac legislacyjnych rządu, by zapobiegał „lawinom nowelizacji”.
Przypomniało mi to powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego. Dość często się z tym spotykamy, ot, choćby w sklepie, kiedy zostawiamy towar po okazyjnej cenie, szukając jeszcze lepszej, a jak wracamy po tamten, jest już sprzedany.
Czytaj więcej
Jakość stanowienia prawa konsekwentnie obniża się i nie można tego usprawiedliwiać wyłącznie pandemią czy wojna w Ukrainie - stwierdzają autorzy ra...
Podobnie jest z prawem zarówno tym tworzonym, jak i stosowanym, w szczególności przez sądy.
W związku z wyborami naturalne zainteresowanie budzą rozwiązania wyborcze. W szczególności mówiono (i były na to też skargi do Sądu Najwyższego), że połączenie głosowania wyborczego z referendalnym, a zwłaszcza odnotowywanie w spisie wyborczym, niejako na oczach innych głosujących, odmowy udziału w tym drugim głosowaniu grozi ujawnieniem tajemnicy wyborczej, gdyż sugeruje, jakie ma ten wyborca polityczne preferencje.
Może to i zagraża tajemnicy wyborczej, ale z doświadczenia życiowego wiemy, że np. publikowanie zakrytej czarnym paskiem twarzy aresztowanego znanego polityka, adwokata czy kogoś z naszego sąsiedztwa nie chroni go w pełni przed rozpoznaniem. Problem względnej skuteczności prawa pokazuje też drugi z głośniejszych sporów dotyczących procedury wyborczej: wymogu przekazywania do kraju wyników wyborów z zagranicy w ciągu 24 godzin pod rygorem ich nieuwzględnienia. Sąd Najwyższy nie dopatrzył się na przedwyborczym etapie w tej regulacji zagrożenia dla utraty tych głosów. Wskazał, że ocena proporcjonalności zastosowania tego rozwiązania może zostać skutecznie dokonana przy rozstrzyganiu o zasadności protestów wyborczych (po wyborach) i wzięta pod uwagę przy orzekaniu o ważności wyborów.
To prawda, choć lepiej byłoby, żeby to rozwiązanie nie dawało powodu do powtarzania wyborów choćby wycinkowo, ale tu ja chyba jestem idealistą i zapominam o powiedzeniu, że lepsze jest wrogiem dobrego.