Na tym pytaniem pochylili się paneliści debaty rozpoczynającej XLII Sympozjum GAP, nad którym patronat objęła "Rzeczpospolita".
- Gospodarka światowa rozwija się w sposób wyjątkowo zróżnicowany i nie ma obecnie jednolitego trendu, jaki obserwowaliśmy jeszcze kilka lat temu – wskazywał Mirosław Gronicki, były minister finansów.
- Globalnym liderem jest gospodarka USA i to sprawia, że Amerykanie są w zupełnie innej sytuacji niż reszta świata. Widać to w dwóch bardzo ważnych elementach rynku. Kurs dolara jest bardzo mocny co pokazuje zaufanie rynków do amerykańskiej gospodarki. Drugi to działania Rezerwy Federalnej, która jako pierwszy z krajów rozwiniętych zakończyła okres niskich stóp procentowych – wskazywał.
Gronicki zwrócił uwagę, że pozytywne trendy, jakie obserwujemy za Atlantykiem, nie są jeszcze aż tak widoczne na Starym Kontynencie.
- Kraje Unii Europejskiej nadal pozostają w trudnej sytuacji i dalej obserwujemy duże zróżnicowanie w tempie wzrostu. Sytuacja się stabilizuje, ale nie jest to proces tak szyki jak w USA. Wyjątkiem pozostaje Wielka Brytania. Wiążę się to z kilkoma czynnikami, ale głównym z nich jest posiadanie własnej waluty - tłumaczył.