Reklama

Global Talent Competitiveness Index: Polska mało konkurencyjna w wyścigu o talenty

Dopiero 38 miejsce zajęliśmy w tegorocznym badaniu Global Talent Competitiveness Index, które ocenia konkurencyjność 109 krajów pod względem przyciągania, rozwijania i utrzymywania utalentowanych pracowników.

Publikacja: 20.01.2016 09:44

Global Talent Competitiveness Index: Polska mało konkurencyjna w wyścigu o talenty

Foto: Fotorzepa

To wprawdzie nieco lepiej w porównaniu z minionym rokiem, gdy Polska wśród 103 ocenianych wtedy państw zajęła 39 miejsce, ale nadal plasujemy się dalej niż większość krajów w naszym regionie. Podobnie jak przed rokiem światową czołówkę pod względem jakości talentów czyli poszukiwanych przez firmy kandydatów do pracy, tworzą Szwajcaria, Singapur, Luksemburg i Stany Zjednoczone.

Wygrać w walce o mózgi

- Nie tylko pierwszą czwórkę, ale i całą pierwszą dziesiątkę tworzą państwa otwarte na mobilność talentów. Niemal 25 proc. mieszkańców Szwajcarii i Luksemburga urodziło się za granicą, w Singapurze ten odsetek sięga nawet 43 proc. a jest on znaczący także w USA i Kanadzie - przypominają autorzy Global Talent Competitiveness Index, który przygotowała jedna z czołowych szkół biznesu, francuska INSEAD, we współpracy z globalnym potentatem usług HR, Adecco Group oraz Leadership Institute of Singapore.

Kwestia przyciągania talentów i międzynarodowa mobilność jest zresztą głównym tematem tegorocznej, trzeciej już edycji GTCI- według niej bez wspierania tej mobilności trudno będzie rozwijać twórcze talenty.

Ta mobilność jest dzisiaj tym ważniejsza, że – jak podkreśla Alain Dehaze, prezes Adecco Group -świat zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej co przynosi ze sobą zarówno nowe możliwości jak i duże wyzwania. Te drugie m.in. w związku z 200 mln bezrobotnych na świecie i co drugim miejscem pracy, które może niedługo zniknąć w wyniku automatyzacji.

- Badanie GTCI potwierdza kluczowe znaczenie mobilności talentów w wyrównywaniu nadwyżek i niedoborów kwalifikacji na świecie. Czołówka rankingu pokazuje, że państwa chcąc przyciągać talenty muszą inwestować w edukację i ośrodki nauki, ograniczając równocześnie biurokrację i upraszczając regulacje na rynkach pracy- zaznacza Dehaze.

Reklama
Reklama

Zadbać o powroty z emigracji

Raport bierze pod uwagę kilkadziesiąt czynników- w tym poziom wykształcenia, udział studentów, jakość uczelni oraz jakość menedżerów, problemy z rekrutacją i zwolnieniem pracownika, dostęp do Internetu, wielkość inwestycji zagranicznych, liczbę migrantów, różnice z zarobkach kobiet i mężczyzn etc. Polska wysoko oceniana pod względem produktywności, poziomu wykształcenia i kompetencji pracowników oraz dobrze wypadająca pod względem elastyczności zatrudnienia (19 miejsce) zajmuje odległe miejsca we wskaźnikach mierzących naszą otwartość zewnętrzną (na imigrację) i konkurencyjność w przyciąganiu talentów. Słabo wypadamy pod względem udziału studentów z zagranicy, tolerancji na imigrantów a w globalnym obiegu talentów na razie jesteśmy raczej dawcą niż biorcą.

Jak podkreśla Bruno Lanvin, odpowiedzialny za opracowanie globalnych wskaźników w INSEAD, jednym z głównych wniosków raportu jest ten dotyczący polityki państw, które powinny sprawniej zarządzać nową dynamiką mobilności talentów. Uspokajał też mniej rozwinięte kraje, które obawiają się drenażu mózgów- według niego, o ile wyjazdy wykwalifikowanych specjalistów, którzy emigrują do innych państw, mogą być traktowana początkowo jako utrata talentów i drenaż mózgów, to ich powrót do domu będzie dużym zyskiem dla ojczyzny. Lanvin przypominał, że właśnie w ten sposób swój światowej klasy przemysł elektroniczny zbudował Tajwan –opierając się na inżynierach wracających z Doliny Krzemowej.

Autorzy GTCI podkreślają też, że w świecie nasilonej mobilności talentów coraz większe znaczenie w rywalizacji o talenty mają nie tyle państwa, co miasta i regiony.

Praca szuka talentów

Tegoroczny GTCI zwraca również uwagę, że choć nadal ludzie migrują w poszukiwaniu pracy i lepszych możliwości, to widać coraz silniejszy trend przenoszenia pracy do krajów, gdzie są talenty.

Raport nie wymienia Polski, która jest jednym z beneficjentów tego trendu szczególnie w sektorze nowoczesnych usług dla biznesu, produkcji przemysłowej, ale zwraca tu uwagę na Chiny, Koreę Południową, Maltę, Słowenię i Mołdawię. Przypomina też znaczenie rozwoju kwalifikacji zawodowych tym bardziej, że ich deficyt (i niedobór fachowców) dotyka dzisiaj nie tylko rozwijające się kraje jak Chiny, Indie czy Brazylię, ale także te rozwinięte np. Irlandię, Belgię czy Hiszpanię.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama