W niemal co drugiej (45 proc.) firmie na wschodzie Niemiec wciąż wolnych jest wiele miejsc dla uczniów i absolwentów szkól zawodowych. Tam sytuacja jest najbardziej dramatyczna.
Z ankiety DIHK (Zrzeszenia Niemieckich Izb Przemysłowo-Handlowych) wynika, że jeszcze nigdy nie było tak źle. Prezes DIHK Eric Schweitzer powiedział niemieckim mediom, że 14 tys. firm w ogóle nie było w stanie znaleźć chętnych na praktyki zawodowe.
W zeszłym roku nieobsadzonych było 31 proc. miejsc na praktykach zawodowych. W tym roku już 45 proc. jest wolnych i to mimo coraz atrakcyjniejszych warunków i pensji. Jeszcze 10 lat temu tylko 12 proc. miejsc na praktykach nie było obsadzonych.
Firmy skarżą się, że nie są w stanie znaleźć odpowiednich kandydatów na praktyki zawodowe. Uczniowie i absolwenci szkól zawodowych mają problemy z matematyką oraz językiem niemieckim
problemy są też z tymi, którzy zostaną przyjęci - młodzi Niemcy maja problem z dyscyplina , sumiennością oraz z odpornością. wielu nie jest w stanie sprostać wyzwaniom i celom zawodowym.
Z danych DIHK wynika, że coraz mniej młodych Niemców chce się kształcić w szkołach zawodowych i zdobywać doświadczenie na praktykach zawodowych. Z roku na rok zdecydowanie więcej młodych osób decyduje się na studia akademickie. Na dodatek w życie zawodowe wchodzi z roku na rok coraz mniej osób - to wynika z niskiego przyrostu naturalnego.
Eric Schweitzer podkreśla, że dla rynku pracy nadchodzą bardo trudne czasy. Kila miesięcy temu niemiecki przemysł liczył na wsparcie ze strony uchodźców, którzy napłynęli do Niemiec w związku z kryzysem w Syrii. Uchodźcy będą jednak w stanie zapełnić lukę na rynku pracy dopiero za 5-7 lat - większość z nich nie ma odpowiedniego wykształcenia oraz znajomości języka niemieckiego.