„Wklepywanie faktur", czyli żmudne i mało rozwijające księgowanie zestawień należności, przestaje już być synonimem pracy w centrach usług dla biznesu. Coraz częściej to roboty przejmują tam nużące, rutynowe zadania. Tak jest np. w Capgemini, gdzie programowy robot przy użyciu odpowiedniej aplikacji selekcjonuje uprzednio zaaprobowane faktury, a potem sprawdzając typ dokumentu, księguje je bezpośrednio do programu księgowego (ERP).
Wystarczy godzina
Jak wyjaśnia Rafał Grzech, menedżer ds. optymalizacji i automatyzacji procesów w Capgemini Business Services Europe, robot bierze pod uwagę także wcześniej zdefiniowane wyjątki, które wymagają księgowania zgodnie z nietypowym schematem. W rezultacie w ciągu godziny wykonuje pracę, która człowiekowi zajęłaby cały dzień. W dodatku robi to bez błędów.
Nic więc dziwnego, że według raportu Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) już 81 proc. firm z tej branży wykorzystuje w swojej działalności automatyzację obsługiwanych procesów. Większość z nich przekazuje maszynom rutynowe manualne czynności na podstawowym i średnim poziomie zaawansowania. W tym proste księgowanie, które przez lata nie sprzyjało budowie dobrego wizerunku branży ani wśród absolwentów uczelni, ani – tym bardziej – specjalistów. Teraz, gdy centra usług w Polsce skutecznie zabiegają o obsługę bardziej skomplikowanych (i bardziej rentownych) procesów, te mniej zaawansowane coraz częściej podlegają automatyzacji.
Jak ocenia Wojciech Popławski, wiceprezes ABSL i dyrektor zarządzający w Accenture, firmy BPO (specjalizujące się w outsourcingu procesów biznesowych) są pionierami technologii automatyzacyjnych, gdyż dzięki nim stają bardziej konkurencyjne. – Sądzę, że w sektorze BPO w Polsce obecnie ok. 10 proc. zadań jest zautomatyzowanych i ten udział będzie rósł – przewiduje szef Accenture w Polsce, gdzie ok. 8–10 proc. procesów jest już zautomatyzowanych.
Szansa, nie zagrożenie
– Nie chodzi o ograniczenie zatrudnienia, tylko o wyeliminowanie prostych zadań, które powodują brak zadowolenia i rotację pracowników – dodaje Popławski. Tę opinię potwierdzają badania ABSL, według których 91 proc. centrów usług w Polsce planuje wzrost zatrudnienia, podczas gdy tylko 11 proc. zapowiada automatyzację mającą na celu redukcję kosztów.