Reklama

Sztab PiS chce na miękko, klub wolałby na ostro

Spór o to, jak dalej prowadzić kampanię Jarosława Kaczyńskiego, odzwierciedla podziały pokoleniowe w partii
Jarosław Kaczyński w Sejmie

Jarosław Kaczyński w Sejmie

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Z jednej strony są Joanna Kluzik-Rostkowska, Elżbieta Jakubiak, Paweł Poncyljusz, Adam Bielan czy Marek Migalski. Z drugiej zaś środowisko często zwane w PiS „zakonem PC” (współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z czasów Porozumienia Centrum). Czyli m.in. Marek Kuchciński (członek sztabu, ale kontestujący jego prace), Marek Suski, Krzysztof Jurgiel czy Jarosław Zieliński.

Na razie sztabowcy mają błogosławieństwo Jarosława Kaczyńskiego, który akceptuje większość ich pomysłów. Budzi to frustrację ludzi, którzy do tej pory otaczali prezesa PiS. Kaczyński miał im nawet powiedzieć, że nie zgadza się już na ostry język, bo PiS „wpadki będą podwójnie liczone”. A pomysły niezadowolonych to właśnie zaostrzenie retoryki i powrót do metod, które sprawdziły się w 2005 r. (choć nie w 2007 r.). Czyli licznych wystąpień i wieców z udziałem kandydata. Zwolennicy tej opcji uważają, że PiS powinien wykorzystać coś, co nazywają „wielkim patriotycznym ruchem” wywołanym katastrofą smoleńską, a nawet stanąć na czele tego ruchu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama