Reklama

Chrabota: Przed kamerami TVN wygrał (bo musiał) Komorowski

Knock outu nie było. Choć wydawało się, że w studiu TVN Bronisławowi Komorowskiemu pomagać będą nawet wycieraczki do butów, Andrzej Duda nie stracił formy z poprzedniej debaty.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa

Poza pierwszymi minutami, kiedy znów zjadła go trema mówił w sposób potoczysty, swobodny i konkretny. Czasem nawet zbyt swobodny. Zresztą ta obserwacja dotyczy obu kandydatów. Obaj mówili zbyt szybko, bez zastanowienia. W ich wypowiedziach dało się wyczuć pospiech i pewien intelektualny nieporządek. Wrażenie to było mniejsze pod koniec debaty, kiedy znikła trema i obaj poczuli się pewniej.

Pierwsza cześć debaty moderowana przez Monikę Olejnik - zdecydowanie na korzyść Komorowskiego. Mimo sprytnego zabiegu, jakim było postawienie przed Komorowskim flagi Platformy Obywatelskiej, Duda wykazał się przede wszystkim sztuką uniku. W sprawach obyczajowych nie przedstawił stanowiska. Podobnie przy pytaniu o JOW-y, finansowanie partii i inne pomysły polityczne. Można było mieć wrażenie, że w głowie ma przede wszystkim kwestie związane z niedzielną debatą, a nie merytoryczne odpowiedzi na pytania zadawane przez Monikę Olejnik. Komorowski był zdecydowanie bardziej merytoryczny i rzeczowy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama