Reklama
Rozwiń
Reklama

Jan Bończa-Szabłowski: Wały (z) Chrobrego

O tym, że nie umiemy wyciągać wniosków z historii, wiemy już od dawna. Myślę jednak, że nie zawsze potrafimy też doceniać postaci, które tę historię budowały.
Szczecin, Wały Chrobrego, 1967 rok

Szczecin, Wały Chrobrego, 1967 rok

Foto: PAP/CAF

Weźmy choćby Bolesława Chrobrego. Pierwszego króla Polski. O tym, że w 2025 roku mija bardzo okrągła rocznica jego śmierci, ale też koronacji, wiadomo było od dokładnie tysiąca lat, a powstały z tej okazji tylko sklecone naprędce dwa spektakle plenerowe i kilka szkolnych.

To, że rocznica właściwie przechodzi bez echa, jest tym bardziej zastanawiające, że jakby nie patrzeć wśród czterech najważniejszych osób w państwie mamy premiera – historyka, prezydenta – historyka, a marszałkini Senatu wywodzi się z historycznego rodu Grabskich. Marszałka Sejmu wprawdzie należałoby wyłączyć z tego grona, ale on akurat jest rotacyjny i raczej nie dotrwa do końca roku.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama