Reklama

Jerzy Haszczyński: Czy Donald Trump wywalczył pokój dla Gazy? Rysują się problemy

Główny problem z planem pokojowym Donalda Trumpa polega na tym, że Hamas ma natychmiast pójść na totalne ustępstwa, a Izrael może w przyszłości spełni warunki porozumienia. Choć już sugeruje, że niektórych spełnić nie zamierza.
Beniamin Netanjahu i Donald Trump

Beniamin Netanjahu i Donald Trump

Foto: REUTERS/Jonathan Ernst

„Historyczny dzień dla pokoju”, może jeden z „najważniejszych w historii cywilizacji” - ogłosił w poniedziałek wieczorem polskiego czasu prezydent USA po rozmowach z premierem Izraela. Pokój ma zapanować nie tylko w Strefie Gazy, gdzie wojna rozpoczęta wielkim atakiem terrorystycznym Hamasu trwa od prawie dwóch lat, ale i w całym regionie.

Donald Trump od dawna zapowiadał budowę nowego Bliskiego Wschodu, w którym Izrael miałby normalne stosunki z państwami arabskimi, zapewniające nieskrępowane prowadzenie interesów. A nawet szerzej – normalizacja stosunków z Izraelem miałaby objąć również państwa muzułmańskie spoza regionu (w ostatnich rozmowach uczestniczyły także Indonezja i Pakistan, które nie utrzymują stosunków dyplomatycznych z Izraelem).

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama