Lekkomyślne manipulowanie przy kosztach transportu i mieszkalnictwa po stronie zwykłych obywateli, razem z innymi elementami Zielonego Ładu demontuje zaufanie do projektu europejskiego w skali dotąd nieznanej.
Polska miała rację nie tylko w sprawie Rosji. Kiedy w 2020 roku ustalano brzegowe warunki dla tego projektu, Polska była jedynym krajem UE, który zdecydowanie się temu rozwiązaniu przeciwstawiał, przedstawiając wyliczenia, które dziś stanowią trzon argumentacji bardzo licznych sygnatariuszy apelu. Chodziło głównie o wysokie koszty dla obywateli i nieprzewidywalność dla gospodarki.