Reklama

Polska nową Hiszpanią? Zmiany klimatyczne i rynkowe pchną do nas masy turystów

Wszędzie tam, gdzie pojawiła się masowa turystyka, urokliwe wioski rybackie zamieniły się w lasy betonowych apartamentowców, drożyzna wypchnęła miejscowych z centrów zabytkowych miast, a parki narodowe resztką sił bronią ekologicznej równowagi. Problemy, jakie znamy z południa Europy, wkrótce mogą się stać i naszym udziałem.
Polska nową Hiszpanią? Zmiany klimatyczne i rynkowe pchną do nas masy turystów

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

To nie jest przywitanie, jakiego spodziewali się tego lata Niemcy, Brytyjczycy czy Polacy, którzy czekali cały rok, aby wreszcie wygrzać się pod hiszpańskim słońcem. Przed Sagrada Familia, ikoną Barcelony, otoczył ich tłum manifestantów krzyczących: „Turyści, do domu!”. Na sąsiedniej alei Rambla delektujący się na tarasach kafejek lokalnym winem urlopowicze znienacka zostali z pistoletów oblani lodowatą wodą. Na wąziutkich uliczkach Toledo – jednego z najstarszych i najpiękniejszych miast królestwa – za zwiedzającymi ruszyli protestujący, ciągnąc za sobą walizki z umyślnie nienaoliwionymi kółkami. Hałas, który wydawały, podskakując na średniowiecznym bruku, był po prostu nie do zniesienia. Na Majorce miejscowi zatrzymali z kolei klimatyzowany autobus z turystami i rzucili pod jego koła petardy.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama