Jacek Nizinkiewicz: Jak kreując "aferę wiatrakową" PiS próbuje osłabić przyszły rząd Donalda Tuska

Głównym tematem podejmowanym przez część ministrów czternastodniowego rządu Mateusza Morawieckiego jest propozycja zmian dotyczących odnawialnych źródeł energii, które blokował rząd PiS. Nowy rząd nawet nie udaje, że próbuje administrować.

Publikacja: 04.12.2023 13:54

Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak organizuje konferencję prasową na temat... wiatraków z przedstawicielami samorządów. Innymi słowy hasło: „Polacy, nic się nie stało!” wraca ze stadionów do Sejmu.

Otóż stało się. „#AferaWiatrakowa to realne zagrożenie dla mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości. Wspólnie z samorządowcami będziemy stanowczo sprzeciwiać się wszelkim próbom wywłaszczeń i budowy wiatraków w pobliżu domów” – tak szef MON (pisownia oryginalna) zareagował na zapewnienia Pauliny Henning-Kloski z Polski 2050, typowanej na przyszłą minister klimatu w rządzie Donalda Tuska, która mówiła w Polsat News, że nie ma żadnej afery wiatrakowej.

Czytaj więcej

Ustawa wiatrakowa. Hennig-Kloska: Będą poprawki, jeszcze wszystkich nie przeczytałam

W podobnym duchu do Błaszczaka wypowiada się minister bez teki, Jacek Ozdoba, minister sprawiedliwości Marcin Warchoł i inni. A wszystkich przebija Mateusz Morawiecki, który - można odnieść wrażenie - że od kilku dni nie zajmuje się niczym innym. Na półmetku swoich rządów Morawiecki zajmuje się głównie wiatrakami. I to nie swoim projektem, bo to rząd PiS przez lata blokował rozwój odnawialnych źródeł energii ulegając lobby węglowemu.

Półmetek dwutygodniowego rządu Mateusza Morawieckiego

1 grudnia Morawiecki napisał w mediach społecznościowych: „Widzicie co się dzieje w polskim Sejmie (Kancelarii Sejmu)? Oni chcą tworzyć w Polsce prawo pod dyktando lobbystów. My pracujemy dla Polaków. – ale tylko na rzecz polskich rodzin!”. Tyle że premier nie jest w stanie podać, czym zajmuje się jego dwutygodniowy rząd, jakie ma cele, jakie ustawy chce przegłosować, jakie konkrety po sobie zostawić. Nie podaje, bo nie może, ponieważ gabinet Morawieckiego nie zdobył sejmowego wotum zaufania i jest zdolny jedynie do krótkotrwałego trwania, nie działania, reformowania czy pracy.

Atakując konkurentów politycznych Morawiecki odwraca uwagę od swojej niemocy, śmieszności sytuacji w której znalazł się na własne życzenie i szkodzenia państwu, które powinno być zarządzane, a przez dwa miesiące po wyborach, bez rządu, dryfuje w oparach absurdu.

Czytaj więcej

Ustawa "wiatrakowa": Czy Paulina Hennig-Kloska będzie ministrem środowiska?

Wpadka KO i Trzeciej Drogi

Prawda jest też taka, że koalicja większościowa nie jest bez winy. W projekcie ustawy o zamrożeniu cen energii kwestie dotyczące wiatraków zostały dorzucone w sposób urągający procesowi legislacji.

KO i Trzecia Droga zrobiły w Sejmie to, czemu przeciwstawiali się przez lata rządów PiS. Teraz z wrzutki budzącej kontrowersje wycofuje się Paulina Henning-Kloska, która stała się poniekąd na własne życzenie twarzą projektu, choć ustawa została przygotowana przez PO. Teraz zostaną z niej wycofane wszelkie kontrowersje, takie jak zgoda na budowę wiatraków w odległości 300 metrów od zabudowań mieszkalnych czy w pobliżu parków krajobrazowych. Będą też wprowadzone odpowiednie normy hałasu. Nie będzie mowy o wywłaszczeniu, a zapisy o kablach w ziemi zostaną doprecyzowane.

Warto przy tym przypomnieć, że projekt nawet nie był jeszcze procedowany, jest przed konsultacjami, a kontrowersje odkryła i nagłośniła Fundacja Basta, a nie PiS. PiS chce tylko spić śmietankę robiąc akcję propagandową, uderzając w przyszły rząd. Czy akcja się powiedzie?

Sprawa wiatraków trafiła się PiS jak ślepej kurze ziarno

Czy PiS z TVP będą formować nowy rząd Tuska?

TVP skoordynowało działania z PiS zajmując się głównie „aferą wiatrakową”, która jest „zagrożeniem dla wsi”. Atak na Paulinę Henning-Kloskę ma doprowadzić do utrącenia jej kandydatury na minister klimatu, a co za tym idzie przyznania się koalicji do winy. „Dymisja pani minister, która jeszcze nie została ministrem, przez premiera, który jeszcze nie jest premierem, za kompromitację z ustawą wiatrakową, z którą przecież 'wszystko jest ok'. Gang Olsena mógłby się od nich wiele nauczyć…”– napisał w mediach społecznościowych Zbigniew Ziobro.

PiS pokazuje, jaką opozycję będzie i nie tylko, że niczego nie przepuści nowej władzy, ale każdą kontrowersję nadmucha do rangi afery, która zagraża państwu.

Trudny test przed większościową koalicją

Sprawa wiatraków trafiła się PiS jak ślepej kurze ziarno. Na odchodnym partia chce pokazać, że rząd Tuska jeszcze nie został zaprzysiężony, a już zaczyna od afer, co jest złą prognozą na przyszłość. W ten też sposób PIS odwraca uwagę od własnej porażki, czy wewnątrzpartyjnych rozliczeń.

Przed koalicją KO-Lewica-Trzecia Droga pierwszy poważny test na współpracę i poradzenie sobie w trudnej sytuacji. Bo komunikacyjnie PiS udało się narzucić narrację, robiącą z igły widły.

Publicystyka
Maciej Strzembosz: Kto wygrał, kto przegrał wybory samorządowe
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Publicystyka
Michał Szułdrzyński: Jarosław Kaczyński izraelskiego ambasadora wyrzuca, czyli jak z rowerami na Placu Czerwonym
Publicystyka
Nizinkiewicz: Tusk przepowiada straszną przyszłość. Niestety, może mieć rację
Publicystyka
Flieger: Historia to nie prowokacja
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Publicystyka
Kubin: Europejski Zielony Ład, czyli triumf idei nad politycznymi realiami