Reklama

Pierwszomajowy pojedynek liderów polskiej lewicy. Na miny

W rywalizacji na społeczną wrażliwość Palikot z hasłem "Państwo musi budować fabryki" był bardziej radykalny i nowocześniejszy. Ale mniej wiarygodny

Polityczne obchody Święta Pracy zaczęły się w tym roku już w sobotę, 28 kwietnia. Leszek Miller zadbał, aby bez żadnych kompleksów rywalizować z Januszem Palikotem o status lewicowca z największą wrażliwością społeczną i musiał wpierw zapewnić sobie silną legitymację władzy. Trzy dni przed  1 maja, podczas kongresu SLD, 92 proc. działaczy partii namaściło go na szefa partii.

Dysydenci w rodzaju Ryszarda Kalisza, Wojciecha Olejniczaka czy Katarzyny  Piekarskiej nie mieli zbyt wiele do powiedzenia oprócz – jak w wypadku Olejniczaka – rytualnych zaklęć, aby mimo wszystko jakoś porozumieć się z Januszem Palikotem.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama