Reklama

Przepis na awanturę

Jest w filmie „Zaklęte rewiry” scena, gdy redaktor grany przez Włodzimierza Boruńskiego dostaje w restauracji inne ciastko niż jego ulubione orzechowe. Po scysji z kelnerem na stół trafia to zamówione. - Awantura pomogła - pada komentarz towarzyszącej redaktorowi kobiety.
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Najbliższe dni będą czasem, gdy awantura stanie się dominującą metodą osiągania celów w polityce. Ktoś powie, że to szaleństwo, bo ludzie w Polsce z odrazą reagują na widok „kłócących się” polityków. Owszem, tak deklarują, ale w rzeczywistości wywołane wówczas emocje zamieniają wielkie masy wyborców (czy właściwie respondentów, gdy mówimy o okresie międzywyborczym) w zdyscyplinowane kohorty zwolenników.

Ciśnienie w żyłach podniesie debata budżetowa, która zacznie się za kilka dni. Będzie wtedy można skonfrontować zapowiedzi Donalda Tuska z tzw. drugiego exposé z rzeczywistymi planami wydatków. Ciekawie też będzie, gdy minister sprawiedliwości przedstawi w Sejmie informację na temat losu małych sądów. Tu pęknięcia mogą się pojawić nie tylko między obu koalicjantami, ale i w PO, gdyż posłowie z pokrzywdzonych powiatów nie chcą wcale świecić oczami za tę decyzję.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama