Wtorkowe głosowanie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej ostatecznie rozeźliło część polityków największej partii opozycyjnej. W głosowaniu nad uchwałą w sprawie „potępienia wszelkich aktów nienawiści i pogardy antykatolickiej" – zagłosowała „za". Jak potem wyjaśniła – przez pomyłkę. Większość posłów PO-KO wyjęła karty do głosowania.
Poglądy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej są liberalne, nie ma więc większych wątpliwości co do tego, że naprawdę popełniła pomyłkę. Ale to wystarczyło, by w mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się komentarze, że „straciła właśnie szanse na prezydenturę".