Reklama

Joaquin Almunia: Ostatni dzwonek na przyjęcie euro

Po zwycięstwie Macrona jest jasne, że w ciągu pięciu–dziesięciu lat unia walutowa przekształci się w strukturę o charakterze federalnym. Kraje UE, które do tego czasu nie przyjmą euro, stracą wpływ na kierunek integracji – mówi Jędrzejowi Bieleckiemu były wiceszef Komisji Europejskiej, odpowiedzialny za sprawy walutowe i politykę konkurencji.
Joaquin Almunia: Ostatni dzwonek na przyjęcie euro

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Rzeczpospolita: Pański kraj, Hiszpania, dopiero powraca do poziomu dochodu narodowego, jaki miał przed kryzysem, to dziesięć straconych lat. Warto było wchodzić do strefy euro?

Joaquin Almunia: To nie wina euro, tylko władz Hiszpanii, które nie zrozumiały, co oznacza przystąpienie do unii walutowej. Europejski Bank Centralny prowadzi politykę monetarną dla całej strefy euro, ale my mieliśmy przez te lata wyższą niż średnia inflację. Dlatego realne koszty kredytu były u nas niskie, wszyscy zapożyczali się na potęgę. Tak napompowano bańkę nieruchomościową, to musiało źle się skończyć! Rząd nie kontrolował inflacji, nie przeprowadził reform potrzebnych, aby kraj pozostał konkurencyjny. Zapłaciliśmy ogromną cenę.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama