Były szef Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostatecznie skazany za korupcję

Prof. Mieczysław O., wieloletni szef Instytutu Metorologii, prawomocnie winny korupcji. Sąd wskazał na „głęboką demoralizację” oskarżonego.

Aktualizacja: 14.08.2023 12:33 Publikacja: 14.08.2023 03:00

Mieczysław O. w areszcie spędził dwa lata. W sprawie korupcji w IMiGW skazano również jego zastępcę

Mieczysław O. w areszcie spędził dwa lata. W sprawie korupcji w IMiGW skazano również jego zastępcę

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Półtora roku pozbawienia wolności (w zawieszeniu na dwa lata), dwuletni zakaz zajmowania stanowisk związanych z pełnieniem funkcji publicznej, 20 tys. zł grzywny i zwrot przyjętych korzyści – Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał wyrok skazujący prof. Mieczysława O., który blisko dekadę kierował Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej. To jego pierwsze prawomocne skazanie – symboliczne, bo chodziło o dwa żądania łapówek z premii przyznanej podwładnym.

„Taka postawa świadczy o głębokiej demoralizacji oskarżonego, który za nic ma zasady współżycia społecznego i zwykłej uczciwości” – ocenił sąd pierwszej instancji, mocno piętnując i to, że szef Instytutu „czerpał korzyści de facto ze środków publicznych”. Wyrok utrzymał sąd drugiej instancji.

Czytaj więcej

Sąd skazał prof. Mieczysława O., byłego dyrektora IMiGW. Trwają inne jego procesy

W innych procesach O. ma ponad 100 zarzutów.

„Dziel i rządź”

Mieczysław O. to doktor habilitowany, znawca inżynierii i ochrony środowiska, a w przeszłości nawet wiceprezydent Światowej Organizacji Meteorologicznej. Jego rządy w IMiGW (od 2006 r. do odwołania w 2015 r.), to – jak ustaliła warszawska prokuratura – pasmo gigantycznej patologii.

– Oskarżony stworzył w instytucie „przedsiębiorstwo korupcyjne”. Sprawował władzę na zasadzie „dziel i rządź”. Nielojalnych sobie pracowników zwalniał lub pozbawiał funkcji kierowniczych, a zatrudniał osoby o wątpliwych kwalifikacjach, ale gotowe realizować jego plany związane z popełnianiem na szeroką skalę przestępstw korupcyjnych – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Przemysław Ścibisz z Prokuratury Regionalnej w Warszawie, który ze stołeczną policjantką rozpracował nadużycia.

Wyrok objął zdarzenie z 2007 r., gdy dyr. O. zażądał (skutecznie) od jednego ze swoich zastępców 3 tys. zł z podwyższonej mu premii, oraz „propozycji” z 2014 r., kiedy chciał 8 tys. zł od małżeństwa R. – także z premii, by rzekomo opłacić prawnika dla zatrzymanego już wtedy wiceszefa IMiGW. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza skazał O. za to w 2022 r. na 1,5 roku. Prawomocny wyrok objął ułamek z zarzucanych prof. O. przestępstw, z pozostałych jest rozliczany. W sądzie w Warszawie trwają jego dwa inne procesy – w głównym ma 94 zarzuty, a trzeci – o fikcyjne zatrudnianie – ruszy jesienią. Według śledczych dyrektor miał brać „haracz” od wszystkiego – premii, nagród rocznych, fikcyjnego zatrudnienia. Opłacali mu się nawet jego zastępcy (np. Łukasz L. oddał O. część nagród za trzy lata). Jedni chcieli utrzymać stanowiska, inni posady. O. fikcyjnie zatrudnił m.in. bratanka i żonę jednego z wiceministrów.

877 tys. zł łapówek w IMiGW

Mimo znaczących zarobków (250–370 tys. zł rocznie) dyr. O. środkami Instytutu m.in. opłacił małżonce wyjazd do Maroka, bilety lotnicze na prywatne podróże, i drogi sprzęt fotograficzny, by uprawiać hobby. Te rzeczy, walizki i zabrany do domu sejf, znaleziono u niego podczas przeszukania. Nawet drzewa ścięte z terenu instytutu O. miał wziąć do palenia u siebie w kominku. Główny proces o te nadużycia jest mocno zaawansowany.

Czytaj więcej

Ustawione zlecenie na zakup systemu pomiarów meteo za 24 mln zł?

– Mieczysław O. jest oskarżony o przyjęcie łącznie 877 tys. zł korzyści od pracowników oraz spowodowanie szkody w mieniu IMiGW na kwotę ponad 2,9 mln zł – mówi prok. Ścibisz.

– Z 94 zarzutów około połowy dotyczy korupcji. Pozostałe przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podżegania do fałszowania dokumentów i innych przestępstw – dodaje Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Wśród podwładnych panowała opinia, że O. jest nie do ruszenia. I śledczy znaleźli dowody sugerujące, że zabiegał o przychylność polityków – ujawnili u niego paragon zakupu zegarka, który miał w 2011 r. być prezentem dla posła Stanisława G. ówczesnego wiceministra środowiska (z lat 2007–2015 i byłego sekretarza generalnego PO). To wątek szczecińskiej prokuratury.

Parasol ochronny nad Mieczysławem O?

„Imperium” O. zaczęło się kruszyć po anonimie z opisem patologii. Początkowe dziesięć zarzutów urosło do ponad 100. Mieczysław O. w areszcie spędził ok. dwóch lat, dziś jest na wolności. Do zarzutów się nie przyznaje. – Nie chcę komentować prawomocnego wyroku. Pozostałe sprawy są w toku, dotyczą innych czynów, osób i czasokresu – mówi nam mec. Marcin Kminkowski, obrońca prof. O. – Mój klient nie jest już osobą publiczną, dlatego nie chciałbym udzielać informacji, czym się obecnie zajmuje – dodaje adwokat.

W sprawie korupcji w IMiGW kilkanaście osób (w tym Łukasz L. – zastępca O.) dobrowolnie poddało się karze – wszystkie skazano. Nie przyznają się córka prof. O., jeden z przedsiębiorców i żona byłego wiceministra, której O. miał dać fikcyjną posadę.

Półtora roku pozbawienia wolności (w zawieszeniu na dwa lata), dwuletni zakaz zajmowania stanowisk związanych z pełnieniem funkcji publicznej, 20 tys. zł grzywny i zwrot przyjętych korzyści – Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał wyrok skazujący prof. Mieczysława O., który blisko dekadę kierował Instytutem Meteorologii i Gospodarki Wodnej. To jego pierwsze prawomocne skazanie – symboliczne, bo chodziło o dwa żądania łapówek z premii przyznanej podwładnym.

„Taka postawa świadczy o głębokiej demoralizacji oskarżonego, który za nic ma zasady współżycia społecznego i zwykłej uczciwości” – ocenił sąd pierwszej instancji, mocno piętnując i to, że szef Instytutu „czerpał korzyści de facto ze środków publicznych”. Wyrok utrzymał sąd drugiej instancji.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Przestępczość
Były minister zdrowia Adam Niedzielski usłyszał zarzut
Przestępczość
Gruzini oszukiwali na polskich stacjach paliw. W jaki sposób?
Przestępczość
Ukraińcowi w Warszawie ukradziono 2 miliony zł. Został aresztowany
Przestępczość
Sędzia poza kontrolą służb. Jak Tomasz Szmydt wyjechał z Polski?
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Przestępczość
Zarzuty szpiegostwa dla Tomasza Szmydta? Grozi mu dożywocie
Przestępczość
Polacy wśród oskarżonych o obrót kokainą i opium. CBŚP przechwyciło ponad 1,8 mln porcji narkotyku