Reklama

Drakońskie kary nie ograniczyły liczby pijanych kierowców. Poznaliśmy statystyki

Za jazdę po kieliszku grożą drakońskie grzywny, a i tak o tysiąc przybyło kierowców w stanie nietrzeźwości.

Publikacja: 07.06.2022 21:00

Za jazdę w „stanie nietrzeźwości” grozi kara do 2 lat więzienia, od 5 do 60 tys. zł. grzywny i do 15

Za jazdę w „stanie nietrzeźwości” grozi kara do 2 lat więzienia, od 5 do 60 tys. zł. grzywny i do 15 lat zakazu prowadzenia samochodu.

Foto: Darek Delmanowicz/pap

Za prowadzenie samochodu po alkoholu – zwłaszcza jeśli w grę wchodzi powyżej pół promila – obowiązują obecnie wręcz drakońskie kary. Jednak nie ucięły one patologii na drogach. W tym roku o blisko tysiąc kierowców więcej niż w tym samym czasie roku ubiegłego popełniło przestępstwo, prowadząc samochód w stanie nietrzeźwości – wynika z danych Komendy Głównej Policji, które poznała „Rzeczpospolita”.

– Kierowcy wciąż nie zdają sobie sprawy z odpowiedzialności materialnej, jaka grozi za jazdę po alkoholu, nie mówiąc o zagrożeniu, jakie stwarzają – uważa Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego KGP.

Znaczne odurzenie

Mając od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi, kierowca jest w stanie „po użyciu” i popełnia wykroczenie. Stężenie wyższe niż 0,5 promila to już „stan nietrzeźwości” i przestępstwo.

Czytaj więcej

Noże wypierają pistolety. Poznaliśmy dane Komendy Głównej Policji

W tym roku (do maja) policjanci zatrzymali łącznie 35 080 kierujących po alkoholu (o ok. 100 więcej niż w tym samym czasie roku ubiegłego). Jednak prowadzących w stanie znacznego odurzenia – z ponad pół promila alkoholu – było 20 515, to wzrost o 958 wobec minionego roku.

Reklama
Reklama

Najwięcej pijanych, którzy „załapali” się na przestępstwo (2,3 tys.), zatrzymano na Śląsku, ale największa ich liczba przybyła w Małopolsce i w Wielkopolsce – wzrost sięgnął ok. 17 proc.

4,5 promila

alkoholu we krwi miała kobieta zatrzymana za kierownicą w Legnicy pod koniec 2021 r.

Ze statystyk wynika coś jeszcze: o ile dotąd kierujący w stanie nietrzeźwości stanowili nieco ponad połowę ogółu złapanych na jeździe po alkoholu, o tyle w tym roku – już ponad 58 proc. Coraz więcej jest też niestety „rekordzistów”.

Zatrzymana w końcu ub.r. w Legnicy kobieta miała 4,5 promila, o promil mniej miał kierowca poruszający się po Zawierciu, a kolejny w Nisku po tym, jak na poboczu „wzmocnił” się trunkiem, z 2 promilami ruszył dalej. Znamienny jest przypadek z ostatnich dni – 20-latka z Nowego Targu, który zygzakiem jechał zakopianką (miał 0,8 promila). Przyjechała go odebrać matka. Była jednak w jeszcze gorszym stanie niż syn – miała 1,5 promila alkoholu.

Tragedie na drogach

Nadal taka jazda czasem prowadzi do tragedii – jak w Róży Podgórnej (woj. lubelskie), gdzie w końcu maja 21-latek (z 2 promilami) spowodował wypadek, w którym zginęły dwie osoby.

Na skrzyżowaniu, gdzie można było jechać w prawo lub w lewo, pojechał na wprost, staranował ogrodzenie posesji z taką siłą, że auto dachowało.

Reklama
Reklama

– Nasze alkomaty mają skalę do 4 promili alkoholu. Często, kiedy ktoś wytacza się zza kierownicy, ma więcej – mówi nam jeden z policjantów.

Inny nie szczędzi mocnych słów: – Piją wszystkie grupy zawodowe i, co gorsza, alkohol jest popularny wśród młodych. Piją i jadą, a ci, którzy dużo „trenują”, nawet nie czują, że są mocno odurzeni – wskazuje nasz rozmówca.

Czytaj więcej

Oszustwa i tajemniczy zgon w klubach go-go

Tłumaczenia są podobne: musieli jechać, czuli się trzeźwi, pili poprzedniego dnia.

– Najwięcej pijanych kierowców jest w dużych aglomeracjach miejskich. Alkohol jest dostępny wszędzie, także na stacjach benzynowych, i niestety to widać na drogach – zaznacza insp. Opas.

W ubiegłym roku pijani spowodowali 2488 wypadków z 331 zabitymi (15 proc. ogółu ofiar śmiertelnych). Ponad 45 proc. tragedii powodują nietrzeźwi 25–39-latkowie. Tragiczny jest czas wakacji.

Reklama
Reklama

– Najgorzej jest w czerwcu i lipcu, gdy wypadków z winy kierowców po alkoholu jest trzykrotnie więcej niż w innych miesiącach – wskazuje insp. Opas.

Kary nie odstraszają

Od tego roku kary za jazdę po kieliszku radykalnie zaostrzono. Za wykroczenie grozi od 2,5 tys. do 30 tys. zł grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat. Za jazdę podpadającą pod przestępstwo – do 2 lat więzienia, od 5 tys. zł do 60 tys. zł zł grzywny i do 15 lat zakazu.

Surowe kary miały ukrócić alkoholową patologię na drogach. Obecne dane temu przeczą.

Czytaj więcej

Policja przejmuje coraz więcej nielegalnej broni

– To było do przewidzenia. Kara nie jest mechanizmem zmieniającym zachowanie na drodze, zmienić je może tylko edukacja, a także świadomość własnej kondycji i refleksja kierowcy nad tym, dlaczego jest skłonny do łamania norm – komentuje Andrzej Markowski, psycholog transportu. Uważa, że plaga pijanych za kierownicą pokazuje szerszy problem. – Obecnego przyzwolenia na kwestionowanie wszystkich systemów wartości, które od lat istniały, a więc i przepisów ruchu drogowego – zaznacza.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Przestępczość
Centrum kierowania w Ukrainie, ofiary w Polsce – inwazja cybergangów ze Wschodu
Przestępczość
Dlaczego przestępca zwany „Duchem” był nieuchwytny? „Rzeczpospolita” odkrywa nieznany wątek
Przestępczość
Polskie obywatelstwo dla szpiegów i dywersantów? Brakuje furtki do jego odbierania
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Przestępczość
Akty dywersji na kolei. Są czerwone noty Interpolu wobec podejrzanych
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama