Sprawa adwokata ciągnie się już blisko dekadę. CBA zatrzymało go jesienią 2013 r., usłyszał wówczas zarzuty, a po wpłaceniu kaucji wyszedł z aresztu. W 2017 r. zarzuty dla Artura Nowaka oraz współoskarżonego z nim prok. Karola K. uzupełniono i skierowano do sądu akt oskarżenia.

Adwokata oskarżono m.in. o płatną protekcję, nadużycie funkcji, ujawnienie tajemnicy służbowej, powoływanie się na wpływy oraz utrudnianie postępowania karnego (szczegóły opisaliśmy w „Plusie Minusie”, 9–10 kwietnia 2022 r.).

Czytaj więcej

Tajemnica mecenasa reprezentującego w sądach ofiary pedofilii

Od tamtego czasu sądy i prokuratura przerzucają się aktami. W listopadzie ub. roku Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał zająć się sprawą Sądowi Rejonowemu Gdańsk-Południe. Pod koniec kwietnia sąd spotkał się na posiedzeniu wstępnym i procesu nie rozpoczął. Uznał, że sprawa jest skomplikowana i zawiła. – Podjął decyzję o zwróceniu się do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku o przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gdańsku – mówi nam sędzia Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Kiedy sąd apelacyjny rozpozna wniosek, nie wiadomo.

– Chciałbym, żeby to się już zakończyło, ale żadnego wpływu na sąd nie mam. Czekam – mówi „Rz” Artur Nowak, podkreślając, że nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.