Oszuści zadzwonili do małżeństwa z Rzeszowa i stwierdzili, że mieszkający w USA syn pary spowodował wypadek, za co trafił do aresztu.
- Aby uniknąć więzienia, musi wpłacić sporą kaucję – podali oszuści. Ich relację potwierdził też mężczyzna, podający się za syna mieszkańców Rzeszowa.
Lokalna policja informuje, że małżeństwo uwierzyło w tę historię i zobowiązało się pomóc. - Pokrzywdzony, instruowany przez oszustów, miał podjechać do centrum miasta i pomóc osobie czekającej tam na niego, sporządzić upoważnienie niezbędne do przekazania pieniędzy za uwolnienie syna – podaje policja.
Czytaj więcej
Zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem usłyszał 17-latek z powiatu chełmskiego. Chłopak chciał zabić niepełnosprawną ciotkę rażąc...
W drodze na wyznaczone miejsce mieszkaniec Rzeszowa zorientował się, że ta cała historia to oszustwo. Podczas kolejnych połączeń oświadczył dzwoniącym, że chcą go oszukać, a o całej sprawie zawiadomił policjantów.
Funkcjonariusze wiedząc, że przy tego typu przestępstwach, nie ma czasu do stracenia, próbowali nawiązać kontakt z żoną mężczyzny. Ta jednak nie odbierała telefonu.
Pojechali więc na miejsce. Tam zastali młodego kuriera, który jak się okazało miał odebrać od kobiety przesyłkę z dokumentami, ale kiedy zorientował się, że w przekazanej reklamówce z kopertą jest znaczna kwota pieniędzy zrozumiał, że może chodzić o oszustwo, wrócił do mieszkania i oddał torbę kobiecie. Zadzwonił też na policję.
Czytaj więcej
Niemal w całej Polsce wieje silny wiatr powodujący zniszczenia. Zginęły dwie osoby, a prądu nie ma ponad 300 tys. odbiorców.
Kiedy funkcjonariusze zapukali do mieszkania kobiety, nikogo już tam nie było. A on nie odbierała też telefonu.
– Podejrzewaliśmy, że kobieta może być dalej manipulowana przez przestępców, dlatego funkcjonariusze sprawdzili bank, gdzie małżeństwo ma konto oraz placówki pocztowe. Na szczęście nigdzie nie dokonywała żadnych operacji – podaje policja.
Jednak sprawa nie miała szczęśliwego finału. Wieczorem okazało się, że pod nieobecność męża, przestępcy cały czas byli w kontakcie z żoną mężczyzny i polecili jej pojechać podstawioną taksówką do Tarnowa.
Kobieta wsiadła do samochodu i pojechała w wyznaczone miejsce. Tam przekazała pieniądze nieznanemu mężczyźnie i wróciła do Rzeszowa. Policja nie ujawnia jaką kwotę straciło małżeństwo. Podaje jedynie, że „znaczną".
Czytaj więcej
Na zlecenie MSWiA wojewodowie sprawdzają, gdzie mogą trafić Ukraińcy, którzy będą chcieli uciec ze swojego kraju przed ewentualną wojną.
Po raz kolejny policjanci apelują o ostrożność. - Jeżeli dzwoni ktoś, kto podszywa się pod członka rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujcie pochopnych decyzji, nie ulegajcie wywieranej presji, a sprawdźcie czy naprawdę to osoba bliska potrzebuje wsparcia, a nie ktoś się pod nią podszywa – radzi policja.
Mundurowi przypominają, że oszuści ciągle zmieniają metody, by przekonać potencjalne ofiary do współpracy. - Dlatego trzeba być naprawdę czujnym - dodają policjanci.