Kresu dobiega pewna epoka w kultowej amerykańskiej marce Ben & Jerry’s, znanej ze swoich lodów, sorbetów i mrożonych jogurtów. Po 47 latach pracy w firmie współzałożyciel Jerry Greenfield poinformował o swojej rezygnacji. Powodem ma być utrata niezależności i wyrażania wartości, które zawsze były dla marki istotne.
Czytaj więcej
Po ataku Rosji na Ukrainę sankcje i presja międzynarodowa mocno uderzyły w gospodarkę agresora. Na Bliskim Wschodzie sytuacja jest diametralnie inn...
Kiedy Ben Cohen i Jerry Greenfield założyli firmę lodową w 1978 roku w odnowionej stacji benzynowej, chcieli, by ich spółka angażowała się w misję społeczną i rzeczywiście przez minione dekady wyróżniała się tym na tle wielu amerykańskich koncernów. Firma kontynuowała swoją działalność aktywistyczną również po tym, jak w 2000 roku przejął ją Unilever. Brytyjski gigant długo pozwalał marce Ben & Jerry’s zachować swoją niezależność. To się jednak zmieniło w ostatnich latach.
Zaostrzył się konflikt Ben & Jerry’s z Unileverem o działania Izraela w Strefie Gazy
Spięcie między Ben & Jerry’s a spółką-matką zaczęło się w 2021 roku, kiedy lodowa marka przestała sprzedawać swoje produkty na niektórych terytoriach palestyńskich okupowanych przez Izrael. Wywołało to silne kontrowersje zarówno w samym Izraelu, ale też w Stanach Zjednoczonych, np. Teksas z tego powodu zaczął ograniczać współpracę z Ben & Jerry’s. Nie spodobało się to również Unileverowi.
Czytaj więcej
Rozpoczął się kolejny etap operacji wojskowej izraelskiej armii w Gazie, największym mieście Strefy Gazy położonym w północnej części enklawy.
Ben & Jerry’s pozwał swojego właściciela w związku z domniemanymi próbami uciszenia jego aktywizmu i określił konflikt w Strefie Gazy mianem „ludobójstwa”, co jest rzadkim stanowiskiem wśród dużych amerykańskich firm. Konflikt się zaostrzył do tego stopnia, że jeden ze współzałożycieli postanowił teraz opuścić firmę.
Jerry Greenfield odchodzi z Ben & Jerry’s. W oświadczeniu wspomniał też o polityce Donalda Trumpa
W środę, 17 września, Ben Cohen udostępnił na portalu X list otwarty Jerry’ego Greenfielda do społeczności Ben & Jerry’s. Greenfield wyjaśnił w nim powody swojego odejścia.
„Z bólem serca informuję, że nie mogę już dłużej, w dobrej wierze i po 47 latach, być pracownikiem Ben & Jerry’s. Rezygnuję z firmy, którą razem z Benem założyliśmy w 1978 roku. To jedna z najtrudniejszych i najbardziej bolesnych decyzji w moim życiu” – napisał.
Jak zaznaczył, to, co „pozwoliło firmie stać się czymś więcej niż tylko firmą produkującą lody, to niezależność w dążeniu do realizacji naszych wartości, zagwarantowana przez Unilever po tym, jak firma została przejęta”. Dodał, że „przez ponad 20 lat pod ich zarządem, Ben & Jerry’s stawało i przemawiało w obronie pokoju, sprawiedliwości i praw człowieka, nie jako abstrakcyjnych koncepcji, ale w odniesieniu do rzeczywistych wydarzeń na świecie”.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone za pośrednictwem kilku kanałów dyplomatycznych nakłaniały Japonię, aby nie uznała państwa palestyńskiego – informowała agencja Ky...
Greenfield oświadczył jednak, że firma w ostatnim czasie straciła swoją niezależność. Nawiązał przy tym również do polityki prezydenta USA Donalda Trumpa. „Dzieje się to w czasie, gdy obecna administracja naszego kraju atakuje prawa obywatelskie, prawa wyborcze, prawa imigrantów, kobiet i społeczności LGBTQ. Stawanie w obronie wartości sprawiedliwości, równości i naszego wspólnego człowieczeństwa nigdy nie było ważniejsze, a jednak Ben & Jerry’s zostało uciszone, odsunięte na boczny tor” – podkreślił Greenfield.
Jak dodał, nie odchodzi przez utratę miłości do pracowników Ben & Jerry’s, wręcz przeciwnie. „To najbardziej zaangażowani, troskliwi i oddani wartościom ludzie, jakich znam. To oni są duszą Ben & Jerry’s” – stwierdził.