Po dwóch miesiącach spadków w sierpniu indeks światowych cen żywności FAO wrócił do wzrostów i sięgnął 127,4 pkt. W stosunku do lipca poszedł w górę o 3,1 proc., a w porównaniu z sierpniem 2020 r. aż o 32,9 proc. Indeks znalazł się przy tym na najwyższym poziomie od września 2011 r. i znów jest bardzo blisko pobicia najwyższego poziomu w historii. W sierpniu drożały trzy z pięciu składowych indeksu, czyli zboża, oleje roślinne i cukier.

Czytaj więcej

Ceny rosną bardzo szybko. Czas przywyknąć do dużej inflacji

Subindeks cen zbóż sięgnął 129,8 pkt i był o 4,3 pkt (3,4 proc.) wyżej niż w lipcu i o 30,8 pkt (31,1 proc.) powyżej poziomu z sierpnia 2020 r. Ceny podbiły gorsze oczekiwania dotyczące zbiorów w kilku głównych krajach produkujących pszenicę. Jej ceny podskoczyły w ciągu miesiąca o 8,8 proc. i aż o 43,5 proc. w ciągu roku. Do wzrostu indeksu zbóż dołożyły się też oczekiwania słabszych zbiorów jęczmienia, zwłaszcza w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Na światowych rynkach spadły natomiast nieznacznie ceny kukurydzy. To przede wszystkim efekt poprawy perspektyw produkcyjnych w Argentynie, UE i na Ukrainie. W sierpniu nadal spadały ceny ryżu.

Indeks cen olejów roślinnych wzrósł w zeszłym miesiącu 6,7 proc. do 165,7 pkt, czyli najwyższego poziomu od pięciu miesięcy. Ceny oleju palmowego sięgnęły historycznych maksimów, głównie za sprawą obaw związanych niższą produkcją i spadkami zapasów w Malezji. Drożał olej rzepakowy, a także słonecznikowy.

Ceny cukru poszły w ciągu ostatniego miesiąca w górę o niemal 10 proc. Sierpień był przy tym piątym z rzędu miesiącem wzrostu, który wywindował subindeks cukru do poziomu najwyższego od lutego 2017 r. W zeszłym miesiącu ceny rosły w związku z obawami o szkody jakie w uprawach w Brazylii wyrządził mróz. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie dobre perspektywy produkcji w Indiach i UE.

Ceny mięs w sierpniu niemal nie zmieniły się w porównaniu z lipcem, indeks dla tej kategorii produktów (112, 5 pkt.) był jednak o 22 proc. wyższy niż przed rokiem. W poprzednim miesiącem na światowych rynkach drożało mięs owcze i wołowe, czemu sprzyjały przede wszystkim wysokie zakupy, głównie w Chinach, oraz ograniczone dostawy zwierząt rzeźnych w Oceanii. Ceny mięsa drobiowego również wzrosły, za sprawą silnego popytu z Azji Wschodniej i Bliskiego Wschodu oraz ograniczonemu wzrostowi produkcji w niektórych głównych krajach eksportujących, co związane było ze wzrostem kosztów produkcji i niedoborem siły roboczej. Z kolei ceny mięsa wieprzowego spadły z powodu dalszego spadku zakupów w Chinach i słabego popytu wewnętrznego w Europie.

Natomiast  cen produktów mlecznych nieznacznie spadły, były jednak i tak o 13,6 proc. wyższe niż przed rokiem. Taniało mleko w proszku. W górę poszły natomiast ceny sera i masła.