Trwa już końcowe odliczanie do startu misji kosmicznej, w której weźmie udział Sławosz Uznański-Wiśniewski. Będzie on drugim Polakiem w kosmosie.
Choć takie loty mogą się kojarzyć z międzygwiezdną próżnią, to nie odbywają się w próżni prawnej. Sprawy te regulowane są szeregiem międzynarodowych konwencji. W Polsce rząd przygotowuje projekt specjalnej ustawy o działalności kosmicznej. A wszystko po to, by zapewnić przewidywalność i bezpieczeństwo działań związanych z kosmosem.
Wysyłasz coś w kosmos – zapewnij bezpieczeństwo
Po co ta regulacja? Otóż obiekty wysyłane w kosmos, w odróżnieniu od tych działających na Ziemi, muszą być niezawodne, bo trudno je naprawić w razie awarii. Gdy w jej wyniku obiekt kosmiczny zmieni kurs lub spadnie na naszą planetę – stwarza śmiertelne niebezpieczeństwo. Dlatego obiekty kosmiczne muszą się cechować ponadprzeciętną jakością wykonania. Stąd właśnie propozycja zawarta w projekcie ustawy o działalności kosmicznej, by wysyłanie obiektów w kosmos było koncesjonowane. Organem udzielającym zezwoleń będzie Polska Agencja Kosmiczna.
Czytaj więcej
Po niemal półwieczu przerwy Polska ponownie wysyła w kosmos swojego astronautę. Sławosz Uznański-Wiśniewski weźmie udział w misji na Międzynarodową...
Aby zdobyć zezwolenie, trzeba będzie udokumentować zatrudnianie w takich firmach osób z właściwymi kwalifikacjami oraz zapewnić stabilne finansowanie takiej działalności. Kto uzyska zezwolenie na działalność kosmiczną, będzie również odpowiedzialny za zapewnienie jakości działań swoich podwykonawców.
Kto odpowie za śmieci z nieba
Projektowana ustawa ma usprawnić – choć tylko częściowo – dochodzenie roszczeń za szkody wyrządzone przez kosmiczne śmieci. Otóż polski operator kosmiczny poniesie odpowiedzialność za szkody na Ziemi lub wobec statków powietrznych, wyrządzone przez należące do niego obiekty. Będzie odpowiadał nawet, gdy nie będzie winowajcą. Będzie miał przy tym obowiązek, by się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej z tego tytułu.
Krótko mówiąc, jeśli na czyjś dom w Polsce spadnie kosmiczny śmieć wysłany wcześniej w kosmos przez polską firmę, to poszkodowany będzie mógł dochodzić odszkodowania bezpośrednio od polskiego operatora. Ubezpieczenie OC ma to ułatwić.
Wciąż utrudnione będzie dochodzenie odszkodowań, gdy z nieba spadnie fragment satelity należącego np. do amerykańskiej prywatnej firmy. Wtedy będzie uruchomiona procedura, w ramach której polski rząd zwróci się do rządu USA. Ale nie ma pełnej gwarancji uzyskania odszkodowania tą drogą. Sfera ta jest bowiem regulowana konwencją o międzynarodowej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne. Pochodzi ona z 1972 roku, gdy wprawdzie ludzie dolecieli już na Księżyc, ale w kosmosie było znacznie mniej obiektów niż dziś. Co więcej, należały one najczęściej do państwowych podmiotów z USA i Związku Radzieckiego. Nie przewiduje ona bezpośredniej odpowiedzialności firm prywatnych, a jedynie państw. Rząd danego kraju może dochodzić regresu od firmy tam działającej, ale nie ma takiego obowiązku.
Czytaj więcej
Poszkodowany ma prawo do odszkodowania, jeśli spadająca rakieta uszkodzi jego mienie, jednak rolę negocjatora przyjmuje wówczas państwo. Do odpowie...
Co satelita widział, agencja udostępni
Nowa ustawa przyniesie też zmiany w administrowaniu danymi pochodzącymi z satelitów. Wprowadzi Krajowy System Informacji Satelitarnej (KSIS), który ma usprawnić dostęp do tych danych satelitarnych, m.in. poprzez ich integrację i udostępnianie użytkownikom administracyjnym i gospodarczym. W praktyce może to mieć spore znaczenie dla polskich firm i instytucji. Bo przecież samorządy lokalne dzięki zdjęciom satelitarnym okolic mają podstawę do realizacji zadań planistycznych, np. miejscowego planu rewitalizacji. Z kolei fundusze inwestycyjne już dziś wykorzystują satelity do obserwacji np. ławic ryb czy ruchu towarowego w bazach naftowych. Na tej podstawie prognozują rozwój rybołówstwa, koniunktury na rynkach paliw czy wielu innych spraw związanych z gospodarką, co przekłada się na kierunki ich inwestowania.
I choć już dziś wiele takich danych można uzyskać od prywatnych operatorów satelitów, to nowa ustawa zapewni łatwiejszy (choć nie zawsze darmowy) dostęp do nich – właśnie poprzez KSIS. Prowadzenie tego systemu będzie jednym z nowych zadań Polskiej Agencji Kosmicznej.
Projekt ustawy przeszedł właśnie etap konsultacji publicznych. Rząd ma go przyjąć jeszcze w czerwcu i skierować do Sejmu. Ustawa weszłaby w życie w 14 dni po opublikowaniu.
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Paulina Topolska, radca prawny w Topolski, Stanley & Associates, sekretarz Komisji Nauk Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w oddziale w Gdańsku
Polskie firmy z sektora kosmicznego już dziś intensywnie się rozwijają, ale nowa ustawa jeszcze bardziej wspomoże ten rozwój. Stworzy im bowiem pewność działania. Będzie to też pozytywny sygnał dla zagranicznych inwestorów, którzy zastanawiają się nad inwestycjami w ten sektor w Polsce. Takie inwestycje mogą z kolei w znaczącym stopniu wpłynąć na realizację wielu pomysłów biznesowych, które dziś mają polskie firmy. Także nowe kompetencje Polskiej Agencji Kosmicznej mogą przyczynić się do upowszechnienia wykorzystania danych z kosmosu w całkiem „przyziemnych” sprawach będących w gestii samorządów, jak np. planowanie przestrzenne.
Czytaj więcej
Zainteresowanie kwestią podwójnego nazwiska astronauty Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego to dowód na to, że w Polsce wciąż nie jesteśmy przyzwycza...