Marek Michalak zwrócił się do minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej, o podjęcie działań, zmierzających do zapewnienia małoletnim zwiększonej ochrony przed zmuszaniem ich do żebractwa.

Rzecznik zauważa, że szczególnie podczas lata, żebrzące dzieci spotkać można na ulicach dużych miast, w miejscowościach wypoczynkowych, pod kościołami i centrami handlowymi. Proszą o pieniądze i pożywienie. Wśród nich są również osoby niepełnosprawne.

- Dzieci wykorzystywane są jako bodziec mający wzbudzić społeczne współczucie i litość, narażając je tym samym na niebezpieczeństwo związane z wielogodzinnym pobytem w nasłonecznionych, hałaśliwych miejscach publicznych – zwraca uwagę Marek Michalak.

Ze statystyk prowadzonych przez Prokuraturę Generalną w latach 2011-2014, opracowanych na podstawie monitoringu postępowań przygotowawczych wszczętych w sprawach o handel ludźmi wynika, że odnotowano rosnącą liczbę postępowań, których przedmiotem było żebractwo.

Małoletni to często ofiary zorganizowanych grup, dla których żebractwo z ich udziałem jest stałym źródłem dochodu. Niekiedy dzieci są celowo okaleczane przez sprawców, którzy w ten sposób chcą zwiększyć zyski płynące z tego procederu.

- Wykorzystywanie małoletnich do żebractwa stanowi szczególną formę przemocy, powodującą degradację osobowości dziecka, niekorzystnie wpływając na jego rozwój – mówi Marek Michalak. RPD przypomina, że zjawisko narusza podstawowe prawa dziecka, gwarantowane m.in. w Konstytucji RP i Konwencji o Prawach Dziecka.