Lokal nabyty w trakcie małżeństwa nie musi wcale należeć do wspólnego majątku. SN opowiedział się za szerszą surogacją w małżeńskich stosunkach majątkowych, tj. zamiany jednego składnika majątkowego na inny, co może mieć znaczenie także przy dziedziczeniu.

Czyj jest segment

Kwestia ta wynikła w sprawie o podział majątku po rozwodzie małżonków W. Zasadnicze znaczenie miało określenie statusu prawnego segmentu: czy należy zaliczyć go do majątku wspólnego byłych małżonków, czy też jest składnikiem majątku osobistego byłej żony, która nabyła segment – jako spółdzielcze własnościowe prawo do domu jednorodzinnego – jeszcze przed ślubem, w 1989 r.

Sąd Rejonowy, a następnie Sąd Okręgowy w Gdańsku przyjęły wprawdzie, że przydział tego prawa nastąpił jedynie na jej rzecz, jednakże wskazały, że zgodnie z art. 31 § 1 kodeksu rodzinnego prawo nabyte w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej wchodzi w skład majątku wspólnego małżonków. A właśnie w czasie trwania małżeństwa, w 2005 r., doszło do przekształcenia prawa spółdzielczego we własność domu mieszkalnego z prawem użytkowania gruntu, czyli do tzw. wykupu.

Fakt nabycia pierwotnego jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego nie ma znaczenia dla statusu definitywnie nabytego domu. Nie ma też znaczenia, że w akcie notarialnym jako jego nabywcę i użytkownika wieczystego wskazano tylko kobietę – uznały sądy niższych instancji.

SN był innego zdania. Wskazał, że już po wykupie segmentu doszło do zasadniczej zmiany zakresu tzw. surogacji w stosunkach małżeńskich, znacznego jej poszerzenia w odniesieniu do składników majątku osobistego małżonka. Zgodnie z art. 33 pkt 10 kodeksu rodzinnego do majątku osobistego małżonka mogą należeć także przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego (chyba że przepis szczególny stanowi inaczej).

Nadal odrębny

Wcześniejsze wąskie ujęcie surogacji wynikało z koncepcji szerszej ochrony majątku wspólnego małżonków kosztem ich majątku odrębnego. Do przyjęcia surogacji niezbędne jest spełnienie dwóch warunków: tożsamość zdarzenia powodującego wyjście danej rzeczy z majątku osobistego, a zarazem nabycie innego przedmiotu i aby nowy przedmiot nabyty był w sensie ekonomicznym kosztem majątku osobistego.

– W odniesieniu do spółdzielczych praw majątkowych do lokalu skutek wspomnianego „wyjścia" ma także przekształcenie jednej kategorii takiego prawa w inną, np. spółdzielczego prawa do lokalu w odrębną własność tego lokalu – podkreślił w uzasadnieniu sędzia SN Mirosław Bączyk. – Sąd okręgowy nie wyjaśnił, dlaczego, rezygnując z możliwości odwołania się do surogacji, położył akcent przede wszystkim na sam fakt zawarcia umowy pomiędzy spółdzielnią i jednym z jej członków (uczestniczką postępowania).

Przesądzenie prawnego statusu nieruchomości będącej zasadniczym elementem postępowania działowego pozwoli zweryfikować skład majątku wspólnego i dokonać podziału. W konsekwencji SN zwrócił sprawę SO do ponownego rozpoznania.

sygnatura akt: IV CSK 346/16

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.domagalski@rp.pl

Opinia

Marcin Łochowski, sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

To ciekawe orzeczenie, gdyż wyraźnie odchodzi od często przyjmowanego przez sądy stanowiska, że lokal nabyty w trakcie małżeństwa należy do wspólnego majątku. Co prawda od pewnego czasu można zauważyć, że przy podziale majątku byłych małżonków zwraca się uwagę nie tylko na to, kto formalnie rzecz nabył, ale też z czyich pieniędzy bądź czyjego majątku sfinansowano zakup. To są często bardzo trudne kwestie dowodowe, gdy np. za samochód nabyty przed ślubem małżonek kupił już w trakcie małżeństwa kolejny, a w miejsce niego następny, dopłacając nieco. Po latach ciężko ustalić, czy to był majątek wspólny czy osobisty. A do tego dochodzą jeszcze emocje równie żywe jak przy rozwodzie, a nawet większe, gdyż chodzi o pieniądze.