- Wyczerpująco zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy, nie daje podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora S. - poinformował w wydanym dziś  komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawień przez funkcjonariuszy policji i nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka wszczęła Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia – Stare Miasto we Wrocławiu. Potem  decyzją Prokuratora Krajowego zostało przekazane do prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu. Jak informuje prokuratura  przesłuchano kilkudziesięciu świadków, powołano biegłych lekarzy medycyny sądowej, biegłych z zakresu fonoskopii, biologii, toksykologii, genetyki, informatyki, daktyloskopii oraz z dziedziny taktyki i techniki interwencji, zabezpieczono dokumenty, nagrania z monitoringu i telefonów komórkowych, przeprowadzono eksperyment procesowy.

W ocenie biegłych Igor Stachowiak zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej w przebiegu arytmii po zażyciu środków psychoaktywnych.

Wczoraj do Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieście we Wrocławiu skierowany został  akt oskarżenia przeciwko czterem funkcjonariuszom policji:  Łukaszowi Rz., Adamowi W., Pawłowi P. i Pawłowi G., którzy w 15 maja 2016 r. pełnili służbę jako funkcjonariusze Komisariatu Policji Wrocław – Stare Miasto. Prokurator oskarżył ich o to, że działając wspólnie i w porozumieniu, przekroczyli uprawnienia poprzez przeprowadzenie czynności przeszukania Igora Stachowiaka z naruszeniem zasad wykorzystania środków przymusu bezpośredniego. Natomiast nie znalazł podstaw do skierowania aktu oskarżenia w zakresie nieumyślnego spowodowania śmierci Igora Stachowiaka.

- Łukasz Rz. zastosował wobec Igora S. więcej niż jeden środek przymusu bezpośredniego, w tym w postaci urządzenia Tasera X2, nieproporcjonalnie do stopnia zagrożenia jakie stwarzał swoim zachowaniem zatrzymany, a pozostali oskarżeni swoim zachowaniem umożliwili bezpodstawne użycie Tasera X2, używając nadto wobec pokrzywdzonego słów wulgarnych, uznanych powszechnie za obelżywe. Powyższe zachowanie spowodowało u pokrzywdzonego cierpienia fizyczne i naruszyło godność, nietykalność cielesną i prawo do ludzkiego traktowania. Swoim zachowaniem oskarżeni wyczerpali ustawowe znamiona przestępstw z art. 231 § 1 k.k. i art. 247 § 1 k.k. tj. przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publiczny i znęcania się nad osoba pozbawiona wolności - uznał prokurator.

Oskarżonym funkcjonariuszom grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.  Byli kilkakrotnie przesłuchiwani w charakterze podejrzanych. Żaden z nich nie przyznał się do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Wszyscy przedstawiali odmienny, korzystny dla siebie przebieg wypadków.