– Do szybkiego osądzenia stadionowych chuliganów nie są potrzebne sądy odmiejscowione. Przepisy już pozwalają na szybkie ich skazanie, wystarczy je wykorzystać i skoordynować współpracę wszystkich służb, m.in. policji, prokuratury, sądu i adwokatury – mówi „Rz" radca prawny Janusz Kaczmarek, pełnomocnik prawny PZPN.
Potwierdzają to wydarzenia z meczu Polska – Niemcy. Zatrzymano siedem osób, które próbowały się wspiąć na maszty stadionu i rozwiesić transparent z niedozwoloną treścią. Jeszcze w trakcie meczu wszystkie one, a także świadkowie zostali przesłuchani i do sądu skierowany został wniosek o ich ukaranie (w trybie przyspieszonym).
– Wszystko dzięki wzorowej współpracy służb – mówi Janusz Kaczmarek. I wyjaśnia, że na stadionie funkcjonował komisariat policji i dyżur pełnili prokuratorzy.
W dniu meczu dyżury pełniły też dwa sądy rejonowe: Gdańsk-
-Południe i Gdańsk-Północ. Dodatkowo na PGE Arena Gdańsk obecni byli biegli tłumacze przysięgli (na wypadek gdyby przestępstwo popełnił któryś z niemieckich kibiców), a Okręgowa Rada Adwokacka ustanowiła dyżur trzech adwokatów.
– Wszystko po to, żeby nie naruszać prawa do obrony, jakie przysługuje podejrzanym – wyjaśnia Janusz Kaczmarek.
Dzięki sprawnemu przeprowadzeniu wszystkich czynności jeszcze na stadionie już w środę przed 16, a więc po mniej więcej 20 godzinach od rozpoczęcia meczu, oskarżeni stanęli przed sądem.
Wszyscy przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Złożyli jednak wnioski dowodowe o przesłuchanie policjantów, którzy ich zatrzymali. Na tej podstawie sąd odroczył rozprawę o kilka dni. Wyroki w trybie przyspieszonym muszą zapaść najpóźniej w ciągu 14 dni.
– Przykład ten świetnie pokazuje, że tworzenie sądów odmiejscowionych jest niepotrzebne. Nie ma sensu obniżanie powagi sądu i tworzenie dziwnej konstrukcji wydawania wyroków na stadionie, skoro widać, że w praktyce sprawdzają się przepisy o postępowaniu przyspieszonym i już dziś możliwe jest szybkie osądzenie stadionowych chuliganów – zwraca uwagę prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW.
Ministerstwo Sprawiedliwości broni jednak sądów odmiejscowionych.
– Jak widać, przy dobrym współdziałaniu służb już dziś można szybko osądzić pseudokibiców. Jednak przy większej liczbie imprez i osób naruszających porządek publiczny to może nie wystarczać. Właśnie w takich sytuacjach konieczne będą sądy odmiejscowione, które pozwolą na jeszcze szybsze osądzenie pseudokibiców – mówi Grzegorz Wałejko, wiceminister sprawiedliwości.
Ustawa przewidująca wprowadzenie sądów odmiejscowionych czeka na podpis prezydenta.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora a.jaraszek@rp.pl
Zobacz więcej w serwisie:
»
»
»
»
»