Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie zaopiniowała projekt zmian w procedurze wykroczeniowej i karnej.
Projekt nowelizacji postępowania karnego, który trafił już do Sejmu, przyznaje NIK prawo do prowadzenia dochodzeń, postępowań wyjaśniających, kierowania wniosków o ukaranie, stawania przed sądem i składania środków odwoławczych.
Jego autorzy chcą, aby NIK wykorzystywała zebraną w kontrolach wiedzę i prowadziła sprawę dalej w formie dochodzenia. Następnie mogłaby skierować do sądu wniosek o ukaranie. Korzystanie z tego prawa byłoby dobrowolne. Gdyby NIK nie była zainteresowana prowadzeniem sprawy, zawiadamiałaby o niej policję.
KRS dostała projekt do zaopiniowania i jest przeciwna poszerzaniu kompetencji NIK.
– To oderwanie NIK od jej podstawowych konstytucyjnych zadań, które w efekcie może prowadzić do zaniedbywania czynności kontrolnych – ocenia KRS. Zwraca też uwagę na skutki finansowe, jakie przyniosłaby zmiana. – Przyznanie NIK nowych uprawnień oznaczałoby konieczność zatrudnienia nowych osób do prowadzenia choćby postępowań wyjaśniających. Powielanie uprawnień policji jest rozwiązaniem niewłaściwym – kończy negatywną opinię KRS.
Przeciwni takim zmianom są też karniści.
– Przyznanie uprawnień niemal prokuratorskich kolejnej instytucji, i to powołanej do innych spraw, mogłoby mieć tylko jeden pozytywny skutek. Odciążyłoby policję i prokuraturę od prowadzenia postępowań wyjaśniających – ocenia Mariusz Marczyński, karnista z Uniwersytetu Łódzkiego. – Nie tędy droga. Należy usprawnić procedurę, lepiej zorganizować pracę, a nie tuszować braki, powołując do ścigania przestępczości instytucje, które się tym nie zajmują – dodaje.
Proponowane zmiany mają też zwolenników.
– Prowadząc kontrolę, NIK zbiera dowody niezbędne do przygotowania raportu. Ma zatem wiedzę, jak postępowanie powinno wyglądać. Nie powinno się tego marnować – uważa prof. Łukasz Kalemba z Uniwersytetu Śląskiego. – Prawo prowadzenia dochodzenia, przygotowywania wniosku o ukaranie i występowania z nim do sądu dotyczyłoby tylko spraw, w których NIK prowadziła czynności kontrolne.
– Nie może być mowy o tym, że prawo to byłoby nadużywane.
To już druga propozycja poszerzenia uprawnień NIK, która spotkała się z ostrym sprzeciwem nie tylko KRS, ale i karnistów. Rok temu NIK dostała prawo do sięgania po dane szczególnie chronione. Takich uprawnień nie mają nawet funkcjonariusze służb specjalnych – oni, chcąc uzyskać dostęp do danych wrażliwych, muszą przedstawić szczegółowe upoważnienie od przełożonego. W ustawie o NIK takiego zastrzeżenia zabrakło.