Zmiana ma rozszerzyć ściganie sprawców procederu. Chodzi o sytuacje, w których nie dochodziło do przemocy lub groźby. Zgodnie z nowelizacją ofiara sparaliżowana strachem czy zgwałcona przez partnera może dochodzić sprawiedliwości nawet, gdy nie zaprotestowała przed zbliżeniem.

- Nie chodzi o to, czy dana osoba powiedziała „nie", ale czy powiedziała „tak" - wyjaśnia Amnesty International.

Czytaj także: Szwecja: zaczęły obowiązywać nowe przepisy o zgodzie na seks

Według nowego prawa zgoda na seks ma być wyrażona dobrowolnie i jako wyraz wolnej woli poprzez słowa lub czyn.

- To jedna z najważniejszych bitew o równość płci w Danii, która toczy się od bardzo dawna - powiedział minister sprawiedliwości Nick Haekkerup. - Musieliśmy zmienić społeczne rozumienie tego, czym jest gwałt, a nowe przepisy dotyczące gwałtu oparte na zgodzie są kamieniem milowym w tych wysiłkach - dodał.

Minister zauważył, że postrzeganie zgwałcenia jako przestępstwa nacechowanego przymusem i przemocą musi się zmienić. Podkreślił, że kluczowy w tym przypadku jest brak zgody na seks.

Zmiany mają zostać przyjęte do końca bieżącego roku.

Podobne przepisy obowiązują już w ośmiu krajach europejskich. Szersze rozumienie przestępstwa zgwałcenia uregulowały m.in. Szwecja, Niemcy, Belgia i Wielka Brytania.