Reklama

Reforma procesu karnego - komentuje Michał Królikowski

Dziś ruszamy z nowym cyklem poświęconym reformie kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego, która ma zacząć obowiązywać od lipca 2015 r. Reforma zmieniająca model polskiego procesu karnego od wielu miesięcy budzi sporo kontrowersji. Specjalnie dla państwa założenia reformy przedstawi jej autor, były wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski. Jego komentarze do nowych przepisów będziemy publikować w każdy poniedziałek, środę i piątek.

Publikacja: 01.12.2014 08:40

Michał Królikowski

Michał Królikowski

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak pion Piotr Nowak

Michał Królikowski adwokat, associate partner w kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy

Każda większa zmiana procedury sądowej jest zamierzeniem kontrowersyjnym. Uderza nie tylko w utrwaloną praktykę interpretacyjną, rozpoznane wątpliwości, ale również – co ma kolosalne znaczenie – w przyzwyczajenia zawodowe i poczucie bezpieczeństwa sędziów i prokuratorów. Taki ich odbiór reformy jest zrozumiały ze względu na świadomość odpowiedzialności za skargę i rozstrzygnięcie.

Również nowelizacja kodeksu postępowania karnego z 23 września 2013 r. (DzU poz. 1247), zwana nowelą 1, budzi obawy. Wynikają one z ograniczonej zdolności ludzi pracujących w wymiarze sprawiedliwości do szybkiej adaptacji do nowych rozwiązań modelowych, ze słabości organizacyjnych organów ścigania, konieczności wypracowania nowych koncepcji zarządczych w prokuraturze, jak też nowej metodyki przygotowania się i reprezentowania skargi i prowadzenia obrony podczas kontradyktoryjnego procesu karnego.

Przepisy pisze się przy założeniu, że organy będą postępować racjonalnie oraz wykażą dobrą wolę, interpretując przepisy. Tymczasem patrzę na środowisko, które najbardziej niepokoją zmiany, czyli na prokuraturę, i mam wrażenie, że sumują się w niej wszystkie strachy. Wynajduje sposoby najbardziej nieracjonalnego rozumienia przepisów, nie podejmuje wysiłku zrozumienia modelu i tworzy obraz nadchodzącej katastrofy.

Formułuje m.in. zarzuty, że w wyniku zmiany radykalnie wzrośnie liczba uniewinnień, z czego wywodzi, że obecny model procesu gwarantuje lepsze efekty i większą użyteczność społeczną. Podnosi z największą powagą, że największym wyzwaniem dla prokuratury jest to, że w sali sądowej będzie musiał być prokurator, który zna akta sprawy. Akcentuje, że tylko aktywność sądu, który zlikwiduje niedoskonałości stron w przeprowadzaniu dowodów, gwarantuje dojście do prawdy, nowy model postępowania karnego zniszczy więc orzekanie opierające rozstrzygnięcie na faktycznym przebiegu zdarzenia. Zwraca uwagę, że nowy model procesu będzie korzystny dla bogatych, którzy opłacą dobrego adwokata.

Reklama
Reklama

W takiej atmosferze przyjmowania zmian profesjonaliści często po prostu nie dostrzegają nowych możliwości i większej racjonalności postępowania w nowym modelu. Rozwiązania te, choć bardzo korzystne, ubrane w szatę nowości mogą ponieść klęskę. Z tych wszystkich powodów nie należy po prostu podejmować wysiłku całościowej reformy procesu karnego.

W następnych odcinkach: dlaczego trzeba zreformować polski proces karny?

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama