Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zdecydował o umorzeniu postępowania przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu o naruszenie nietykalności cielesnej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości miał dopuścić się tego czynu wobec Zbigniewa Komosy, aktywisty, obarczającego prezydenta Lecha Kaczyńskiego winą za spowodowanie katastrofy smoleńskiej i mówiący o „ofiarach Lecha Kaczyńskiego”. Co dokładnie orzekł sąd?
Sprawa Zbigniewa Komosy przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu umorzona
Sąd, decydując się na umorzenie postępowania, stwierdził że zarzucany Kaczyńskiemu czyn cechuje się znikomą społeczną szkodliwością. Sędzia Łukasz Grylewicz przyznał, że „miało miejsce dwukrotne uderzenie ręką przez Jarosława Kaczyńskiego w okolice twarzy oskarżyciela prywatnego”.
– Można je ocenić jako klepnięcia. Nie wyrządziły szkody oskarżycielowi, który miał niewątpliwie przewagę fizyczną nad oskarżonym – zaznaczył jednak sędzia, oceniwszy uderzenia jako stosunkowo lekkie.
Czytaj więcej
Stołeczna prokuratura zajmuje się trzema zawiadomieniami o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi m.i...
– Zachowania takiego oczywiście nie wolno pochwalać, jednak z drugiej strony, z uwagi na szczególne okoliczności, wyjątkową sytuację, w jakiej doszło do tego zachowania, sąd uważa, że społeczna szkodliwość tego czynu była znikoma, dlatego nie stanowi ona przestępstwa – uzasadnił sędzia.
Sędzia podkreślił także sytuację, w jakiej znajdował się w chwili popełnienia czynu prezes PiS: przeciskał się on przez liczną grupę osób, które na niego napierały, utrudniając poruszanie się. Komosa zaś, na co zwrócił uwagę sędzia, znajdował się w bezpośredniej bliskości Kaczyńskiego i zwracał się do niego, przemawiając przez mikrofon. Sędzia podkreślił także, jakie treści kierował w kierunku Kaczyńskiego Komosa.
– Przy czym prezentowane przez oskarżyciela treści kierowane do oskarżonego należy uznać nie tylko za kontrowersyjne, ale przede wszystkim mogły być to treści, które mogły dotknąć, zranić osobiście oskarżonego – dodał.
Ponadto, czyn Kaczyńskiego sędzia ocenił jako nieplanowany, „w dużej mierze powodowany silnym wzburzeniem, zdenerwowaniem”.
Orzeczenie jest nieprawomocne, a Komosa zapowiedział wniesienie odwołania. Prezes PiS i jego pełnomocnik nie stawili się na rozprawie i ogłoszeniu orzeczenia.
Incydent na obchodach miesięcznicy smoleńskiej. Komosa oskarża Kaczyńskiego
Sprawa dotyczy incydentu, który miał mieć miejsce 10 września 2024 roku na pl. Piłsudskiego Warszawie. Według relacji Komosy, który złożył w tej sprawie prywatny akt oskarżenia, Jarosław Kaczyński miał dwukrotnie uderzyć go wówczas w twarz. Sejm 6 grudnia 2024 roku uchylił w tej sprawie immunitet prezesowi PiS, by możliwe było przeprowadzenie postępowania sądowego.
Czytaj więcej
Dwa prokuratorskie postępowania prowadzone wobec prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zostały umorzone - dowiedziało się RMF FM. Chodziło o incydenty...
Zbigniew Komosa to przedsiębiorca i aktywista, organizujący kontrmanifestacje względem obchodów miesięcznic katastrofy smoleńskiej. We wrześniu 2024 roku, gdy doszło do incydentu z udziałem Kaczyńskiego, Komosa po raz kolejny składał pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej wieniec z załączoną tabliczką, której treść obarcza prezydenta Lecha Kaczyńskiego winą za spowodowanie katastrofy pod Smoleńskiem w 2010 roku.
„Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski” - brzmi treść kontrowersyjnej tabliczki na wieńcu Komosy.