- Sprawa jest w toku. W śledztwie został przesłuchany m.in. pan minister Tomasz Siemoniak – poinformował RadioZET.pl prokurator Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak to potwierdził, ale zaznaczył, że do przesłuchania doszło na początkowym etapie sprawy.
Prokurator Kozak nie odpowiedział na pytania, czy doszło do przesłuchania osób z Kancelarii Prezydenta oraz polityków rządzącego obozu.
Czytaj więcej
Prokuratura Okręgowa w Lublinie wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Chodzi o zastrzeżone p...
Śledztwo w sprawie udziału szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, wszczęto pół roku temu, w kwietniu 2026 r., po przeprowadzeniu analizy otrzymanego materiału dowodowego oraz przesłuchaniu Ministra – Członka Rady Ministrów Koordynatora Służb Specjalnych. Dotyczyło posiedzenia RBN z 11 lutego 2026 r.
Śledztwo ws. Cenckiewicza wszczęto po zawiadomieniu ABW
Jak informowała wówczas prokuratura postępowanie dotyczy „niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy z 5 sierpnia 2010 roku o ochronie informacji niejawnych, przez funkcjonariuszy publicznych w związku z dopuszczeniem do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego – mającym charakter niejawny, oznaczonym klauzulą „zastrzeżone” osoby nieuprawnionej do zapoznania się z informacjami niejawnymi, której ujawnienie mogło narazić na szkodę prawnie chroniony interes publiczny (...)". Jak dodano, czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3.
O kontrowersjach wokół udziału Sławomira Cenckiewicza w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego z 11 lutego pisaliśmy na łamach rp.pl. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego .
– 11 lutego pan prezydent zwołał RBN, Radzie nadano klauzulę niejawności – niska klauzula, ale faktem jest, że było to posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w formule niejawnej. Więc organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby, które tam przebywają, mają odpowiednie certyfikaty i dostęp do informacji niejawnych. Okazało się, że jedna osoba, pan Sławomir Cenckiewicz, szef BBN, nie ma takiego dostępu. Próbowano zrobić taką figurę akrobatyczną, że jednorazowo temu panu ktoś miał wydać takie pozwolenie uczestniczenia w spotkaniu o charakterze niejawnym – mówił Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb.
Czytaj więcej
Po prawie czterech godzinach posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego, opuścił premier Donald Tusk....
Chodzi o „jednorazową zgodę” szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, który zdawał sobie sprawę z zastrzeżeń dotyczących dostępu do informacji niejawnych Sławomira Cenckiewicza. Kancelaria tłumaczyła później, że „mieściło się w pełni w granicach jego ustawowych kompetencji i było całkowicie zgodne z prawem”.
– Pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych (...) Naszym zdaniem doszło do złamania prawa – informował wówczas rzecznik Dobrzyński.
Po spotkaniu BBN Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych zapowiedział, że ABW zweryfikuje, czy doszło do złamania przepisów. Dwa miesiące później, czyli 16 kwietnia 2026 r. prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Prokurator na L4, prokuratura nie udziela informacji
Z informacji RadioZET.pl wynika, że od dłuższego czasu w sprawie niewiele się dzieje, bo prowadzący postępowanie prokurator jest na dłuższym zwolnieniu lekarskim.
- Z uwagi na dobro postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji o przeprowadzonych lub planowanych do przeprowadzenia czynnościach dowodowych. Na chwilę obecną nie udzielamy również informacji o poczynionych w sprawie ustaleniach i treści zeznań poszczególnych świadków – ucina prokurator Marcin Kozak.
Jak dodaje, śledztwo zostało przedłużone do 16 stycznia przyszłego roku. To oznacza, że potrwa jeszcze co najmniej trzy miesiące.
NSA rozstrzygnął spór o poświadczenie bezpieczeństwa dla Sławomira Cenckiewicza
Przypomnijmy, iż Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk decyzją z 30 lipca 2024 r., po przeprowadzeniu kontrolnego postępowania sprawdzającego, cofnął Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa dotyczące dostępu do wszystkich klauzul informacji niejawnych. Jako powód wskazano zatajenie w ankiecie bezpieczeństwa informacji o przyjmowaniu leków.
Jednak w wyroku z 17 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje SKW i KPRM. „Rzeczpospolita” opisała w październiku 2025 roku kulisy tej decyzji. Sąd uznał, że dolegliwość, z powodu której Cenckiewicz udał się do specjalisty, nie stanowi ograniczenia jego sprawności umysłowej; potwierdził także, że żaden z dwóch przepisanych skarżącemu leków nie jest substancją psychotropową. W związku z tym – zdaniem WSA – Cenckiewicz nie wprowadził SKW w błąd.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaskarżyła rozstrzygnięcie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok zapadł w środę 15 kwietnia. NSA oddalił skargi kasacyjne rządu i potwierdził wyroki WSA korzystne dla Sławomira Cenckiewicza w sprawie jego dostępu do informacji niejawnych. Szef BBN ogłosił zwycięstwo, a Kancelaria Prezydenta – że ma on poświadczenia bezpieczeństwa. Przeciwnego zdania jest rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, który oświadczył, że po wyroku NSA szef BBN nie odzyskuje automatycznie dostępu do informacji niejawnych.