W komunikacie prokuratury czytamy, że postępowanie dotyczy „niedopełnienia obowiązków wynikających z ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 roku o ochronie informacji niejawnych, przez funkcjonariuszy publicznych w związku z dopuszczeniem do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego – mającym charakter niejawny, oznaczonym klauzulą „zastrzeżone” osoby nieuprawnionej do zapoznania się z informacjami niejawnymi, której ujawnienie mogło narazić na szkodę prawnie chroniony interes publiczny (...)".
Prokuratura zaznacza, że „decyzję podjęto po przeprowadzeniu analizy przekazanego do prokuratury materiału dowodowego oraz przesłuchaniu zawiadamiającego Ministra – Członka Rady Ministrów Koordynatora Służb Specjalnych”.
Jak dodano, czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3.
Czytaj więcej
Szef BBN, który nie posiada tzw. poświadczenia bezpieczeństwa, został dopuszczony do udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego na podsta...
Rzecznik ministra koordynatora służb: doszło do złamania prawa
O kontrowersjach wokół udziału Sławomira Cenckiewicza w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego z 11 lutego pisaliśmy na łamach rp.pl. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. – 11 lutego pan prezydent zwołał RBN, Radzie nadano klauzulę niejawności – niska klauzula, ale faktem jest, że było to posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w formule niejawnej. Więc organizator powinien zapewnić, że wszystkie osoby, które tam przebywają, mają odpowiednie certyfikaty i dostęp do informacji niejawnych. Okazało się, że jedna osoba, pan Sławomir Cenckiewicz, szef BBN, nie ma takiego dostępu. Próbowano zrobić taką figurę akrobatyczną, że jednorazowo temu panu ktoś miał wydać takie pozwolenie uczestniczenia w spotkaniu o charakterze niejawnym – mówił Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb. – Uznano, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez osobę, która dopuściła do udziału w posiedzeniu osobę, która nie ma dostępu do informacji niejawnych – dodał.
– Pan Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych (...) Naszym zdaniem doszło do złamania prawa – podsumował Dobrzyński.
NSA rozstrzygnął spór o poświadczenie bezpieczeństwa dla Sławomira Cenckiewicza
Przypomnijmy, iż Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk decyzją z 30 lipca 2024 r., po przeprowadzeniu kontrolnego postępowania sprawdzającego, cofnął Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa dotyczące dostępu do wszystkich klauzul informacji niejawnych. Jako powód wskazano zatajenie w ankiecie bezpieczeństwa informacji o przyjmowaniu leków.
Jednak w wyroku z 17 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje SKW i KPRM. „Rzeczpospolita” opisała w październiku 2025 roku kulisy tej decyzji. Sąd uznał, że dolegliwość, z powodu której Cenckiewicz udał się do specjalisty, nie stanowi ograniczenia jego sprawności umysłowej; potwierdził także, że żaden z dwóch przepisanych skarżącemu leków nie jest substancją psychotropową. W związku z tym – zdaniem WSA – Cenckiewicz nie wprowadził SKW w błąd.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaskarżyła rozstrzygnięcie WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok zapadł w środę 15 kwietnia. NSA oddalił skargi kasacyjne rządu i potwierdził wyroki WSA korzystne dla Sławomira Cenckiewicza w sprawie jego dostępu do informacji niejawnych. Szef BBN ogłosił zwycięstwo, a Kancelaria Prezydenta – że ma on poświadczenia bezpieczeństwa. Przeciwnego zdania jest rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński, który oświadczył, że po wyroku NSA szef BBN nie odzyskuje automatycznie dostępu do informacji niejawnych.
Czytaj więcej
Dopóki Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie wyda nowej merytorycznej decyzji, szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych – ocenia adw. Antoni K...