Ziobro ujawnia kulisy zatrzymania kierowcy BMW. "Sebastian M. nas zaskoczył"

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odniósł się do zatrzymania w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Sebastiana M. - kierowcy BMW, podejrzewanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, w wyniku którego zginęła trzyosobowa rodzina, w tym dziecko.

Publikacja: 04.10.2023 15:01

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

W środę 4 października szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował na platformie X (dawniej Twitter), że Specjalna Grupa Poszukiwawcza powołana przez Komendanta Głównego Policji na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich wspierała lokalną Policję, która tego dnia dokonała zatrzymania poszukiwanego Sebastiana M. "Zadania realizowane były w ścisłej współpracy z Prokuraturą Krajową" - poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji.

Polska Policja podała, że Specjalna Grupa Poszukiwawcza przebywała na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich od kilku dni i ściśle współpracowała z miejscową policją. Polscy funkcjonariusze poinformowali, że Sebastian M. został zatrzymany 4 października przed południem.

Według doniesień, poszukiwany Sebastian M., podejrzewany o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w efekcie którego zginęła trzyosobowa rodzina, został zatrzymany na lotnisku w Dubaju. Tym informacjom zaprzeczył pełnomocnik M., – Mój klient nie został zatrzymany na lotnisku, jak się podaje, ale wychodząc z hotelu – powiedział portalowi Onet.pl mecenas Bartosz Tiutiunik.

Stwierdził jednocześnie, że zatrzymanie jego klienta nie musi wiązać się z decyzją o aresztowaniu, jest przecież możliwość, aby Sebastian M. uczestniczył w postępowaniu z wolnej stopy. Zatrzymanie nie przekreśla też wniosku mecenasa Tiutiunika o tzw. list żelazny.

Czytaj więcej

Tragedia na A1. Jest wniosek o list żelazny dla Sebastiana Majtczaka

Ziobro: Sebastian M. prawdopodobnie zostałby zatrzymany wcześniej

Odnosząc się do zatrzymania minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro stwierdził, że gdyby nie weekend, Sebastian M. prawdopodobnie zostałby zatrzymany wcześniej. - Prowadziliśmy intensywne działania i to jeszcze na terenie innego państwa - wyjaśnił.

Szef MS podkreślił, że od kiedy Sebastian M. wylądował na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich jego zatrzymanie było kwestią czasu, a polskie służby były w bezpośrednim kontakcie z tamtejszymi władzami organów wymiaru sprawiedliwości.

- Tak się składa, o czym pewnie nie wiedzieli doradcy tego podejrzanego sprawcy, że dopiero co zawarliśmy umowę ekstradycyjną. Przez długi czas Zjednoczone Emiraty Arabskie były krajem, który uchodził za bezpieczny dla osób, które uciekały przed polskim wymiarem sprawiedliwości - poinformował Ziobro.

Przyznał jednocześnie, że Sebastian M. bardzo skutecznie uciekał i dysponował kilkoma paszportami, jak i że mógł zostać zatrzymany wcześniej na terenie Turcji. - Podjęliśmy takie działania. Wiedzieliśmy, że przejeżdża przez Turcję, ale okazało się, że dysponował jeszcze kolejnym paszportem, którym nas zaskoczył. Ale my okazaliśmy się skuteczniejsi - stwierdził minister.

Czytaj więcej

Wypadek na A1. Sebastian M. zatrzymany

Co wydarzyło się na autostradzie A1

Do tragicznego wypadku na autostradzie A1 doszło w sobotę 16 września. Tego dnia w wypadku w Sierosławiu (woj. łódzkie) w rejonie Piotrkowa Trybunalskiego w zdarzeniu drogowym zginęły trzy osoby podróżujące samochodem kia - wracające znad morza małżeństwo oraz pięcioletnie dziecko pary. Po uderzeniu w bariery samochód stanął w płomieniach.

Początkowo informowano, że w zdarzeniu brało udział jedno auto. Przełomem w sprawie okazało się nagranie poprzedzające chwile przed wypadkiem. Widać na nim, że rozpędzony samochód, migając światłami, przegania z pasa jadący przed nim pojazd (kię). Dochodzi do zderzenia – pojazd taranuje kię i spycha na bariery. Na miejscu zdarzenia – 200 metrów od wraku kii, stało bmw. Jechało nim trzech mężczyzn, kierowcą miał być Sebastian M., młody przedsiębiorca z Łodzi.

Na polecenie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry z Niemiec sprowadzono specjalny program do odczytu tzw. czarnej skrzynki bmw. Dzięki temu ustalono, że kierujący jechał 253 km/h. Prowadzący bmw początkowo był przesłuchiwany jako świadek. Później zdecydowano, by postawić mu zarzuty spowodowania wypadku. Grozi za to do ośmiu lat.

Czytaj więcej

Ile będzie kosztować ekstradycja Sebastiana M. do Polski?

List gończy za Sebastianem M.

Na konferencji prasowej 29 września prokurator generalny Zbigniew Ziobro mówił, że na jego polecenie prokurator prowadzący sprawę podjął wszystkie niezbędne działania, aby zapewnić zatrzymanie i doprowadzenie podejrzanego przed wymiar sprawiedliwości.

Ziobro poinformował o wydaniu listu gończego za Sebastianem M., tego samego dnia upubliczniony został wizerunek poszukiwanego oraz jego nazwisko i miejsce zamieszkania.

Prokurator generalny mówił w piątek, że biegły będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, jaka była rzeczywista prędkość bmw. - Wiemy, że w momencie hamowania, w momencie zderzenia, ta prędkość była 253 kilometry na godzinę - dodał zaznaczając, że biegły przeprowadzi analizę całego miejsca zdarzenia, które zostało udokumentowane przy użyciu drona i wyda opinię. Ziobro powiedział, że wydawanie opinii trwa i że prokuratura nie ma na to wpływu.

W środę 4 października szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował na platformie X (dawniej Twitter), że Specjalna Grupa Poszukiwawcza powołana przez Komendanta Głównego Policji na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich wspierała lokalną Policję, która tego dnia dokonała zatrzymania poszukiwanego Sebastiana M. "Zadania realizowane były w ścisłej współpracy z Prokuraturą Krajową" - poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji.

Polska Policja podała, że Specjalna Grupa Poszukiwawcza przebywała na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich od kilku dni i ściśle współpracowała z miejscową policją. Polscy funkcjonariusze poinformowali, że Sebastian M. został zatrzymany 4 października przed południem.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja
Sądy i trybunały
Bezsilność Trybunału rośnie. Uchwała naprawcza Sejmu ponad wyrokiem TK
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Podatki
Uparty obdarowany zapłaci podatek, bo nie chciał pokazać wydruku z konta
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Sądy i trybunały
Sędzia, który kradł pendrive'y nadal w zawodzie. Zarabia 10 tys. zł miesięcznie
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów