Konfiskata auta w Polsce dzieli, a w UE ma się dobrze

Już za rok w Polsce nietrzeźwy kierowca, który będzie miał nie mniej niż 1,5 promila alkoholu we krwi, zawsze straci samochód i to niezależnie od tego, czy spowodował wypadek drogowy. Auta będą jednak też konfiskowane kierowcom, którzy mieli powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi i spowodowali wypadek. W UE takie przepisy są już znane.

Publikacja: 07.12.2022 15:18

Konfiskata auta w Polsce dzieli, a w UE ma się dobrze

Foto: Adobe Stock

Przepis o konfiskacie budzi wiele wątpliwości polskich prawników. Podnoszą : Po pierwsze - wątpliwości czy to zadziała na kierowców. Po drugie - czy sprawiedliwym jest by właściciel auta wartego 100 tys zł powinien odpowiadać, tak jak właściciel pojazdu o wartości 10 czy 20 tys zł. Ale w UE takie przepisy już obowiązują. 

- Nie jesteśmy najbardziej surowi jeśli chodzi o kraje Unii Europejskiej - mówi Rzeczpospolitej Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. I podaje przykłady innych państw, które uregulowały konfiskatę dużo surowiej. I podaje przykłady Włoch, Austrii czy Francji.

- Nasze krajowe rozwiązania znalazły się w połowie dolegliwych - twierdzi wiceminister. I ma na to dowody.

Konkretne przykłady?

Np. w Austrii wkrótce można będzie stracić samochód za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h. Samochód można tam też stracić za przekroczenie dozwolonej prędkości w niebezpiecznych warunkach (opady deszczu, śniegu, przejazd przez roboty drogowe), za ponad dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości czy za udział w nielegalnych wyścigach. Dodatkowo na konfiskatę czterech kółek naraża się ten, kto jeździ po odebraniu prawa jazdy z powodu przekroczenia prędkości lub przekroczy prędkość bez prawa jazdy. Odebranie auta nastąpi zawsze, nawet gdy kierowca nie jest jego właścicielem. Z kolei u Niemców, którzy wydawałoby się, że mogą mieć podobnie surowe przepisy, co Austriacy, utrata samochodu nastąpi jedynie, gdy nie będziemy mieli ważnego ubezpieczenia. Nie zostanie on też skonfiskowany, jeśli kierowca nie jest jego właścicielem.

Czytaj więcej

Austria rozważa konfiskatę samochodów dla piratów drogowych

Z kolei we Francji lista przewinień jest dość długa. Tam żegnać się z samochodem mogą ci, którzy przekroczyli limit prędkości o ponad 50 km/h, mieli powyżej 0,5 promila alkoholu, spowodowali kolizję i uciekli z miejsca wypadku albo nie wykupili obowiązkowego ubezpieczenia lub nie mają prawa jazdy. Jeżeli jest się właścicielem pojazdu, to jest on konfiskowany. W innym przypadku odbierana jest jego równowartość w euro.

W Danii taka kara jest nakładana, gdy przekroczy się podwójnie prędkość powyżej ograniczenia do 50 km/h. Inne powody odebrania auta w tym kraju to: prowadzenie auta, mając 2 promile i więcej, brak ubezpieczenia lub skazanie przez sąd za szczególnie niebezpieczną jazdę.

Włosi z kolei odbierają samochód za brak OC lub gdy zdecydowanie przesadzimy z alkoholem. Potrzeba do tego aż 3,15 promila lub więcej. To już ilość, która sprawia problemy ze staniem, a co dopiero z jazdą.

Czytaj więcej

Prezydent zdecydował. Konfiskata auta za jazdę pod wpływem alkoholu

W Luksemburgu auto utraci się, jeśli mamy powyżej 0,5 promila alkoholu, ale przy okazji musimy popełnić takie wykroczenie więcej niż raz w krótkim odstępie czasu. Nie jest określone w jak krótkim. W obu tych państwach trzeba jednak być właścicielem pojazdu, aby go utracić.

A Finlandia i Szwajcaria?

W tych państwach auto można stracić za wykorzystanie go do kradzieży paliwa, a także innych przestępstw umyślnych. Dzieje się tak również w przypadku, kiedy kierowca wielokrotnie jeździł bez prawa jazdy albo samochód nie ma ubezpieczenia. Auta nie odbierze się kierowcy nie swojego auta.

Zawody prawnicze
Korneluk uchyla polecenie Święczkowskiego ws. owoców zatrutego drzewa
Zdrowie
Mec. Daniłowicz: Zły stan zdrowia myśliwych nie jest przyczyną wypadków na polowaniach
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Sądy i trybunały
Wymiana prezesów sądów na Śląsku i w Zagłębiu. Nie wszędzie Bodnar dostał zgodę
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego