Proces dotyczył byłych posłów opozycji oskarżonych o wspólne przygotowywanie zamachu, którego celem było usunięcie przemocą polskiego rządu i zastąpienie go przez inne osoby. Cała sprawa od samego początku owiana była szeregiem kontrowersji, podczas zatrzymania funkcjonariusze zachowywali się wobec polityków brutalnie, a w areszcie miało dochodzić do pobić i szykan, a nawet pozorowanych egzekucji. Opozycjonistom uniemożliwiono kontakt z rodzinami oraz obrońcami.

I ze względu na te kontrowersje oraz powszechnie znany polityczny charakter całej sprawy wielokrotnie podejmowane były interpelacje poselskie w tym zakresie celem wniesienia skargi kasacyjnej oraz wszczęcia procedury rehabilitacyjnej. 

Wszystkie te działania były jednak nieskuteczne, a przede wszystkim nie możliwe do zrealizowania ze względu na brak akt sprawy. 

W 2020 roku o kasację wyroku do Sądu Najwyższego wystąpił ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich, który o swojej decyzji mówił:

- Chodzi także o zasygnalizowanie, że bez względu na to, kto rządzi, złamanie prawa musi być nazwane po imieniu – choćby po latach. - Ma to też zminimalizować groźbę kolejnych pokus posłużenia się prawem do osiągania celów politycznych, bez oparcia w Konstytucji. 

Czytaj więcej

Kasacja Bodnara do Sądu Najwyższego na rzecz skazanych w „procesie brzeskim”


Obecnie w Sądzie Najwyższym trwa postępowanie dotyczące odtworzenia akt, a o analogiczne postępowanie wystąpiono do Sądu Okręgowego w Warszawie przed którym odbywał się sam proces. Z tego względu została zawieszona sprawa kasacyjna. Aktualny RPO, Marcin Wiącek kontynujący sprawy poprzednika otrzymał informację o stanie sprawy. 

Prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, Michał Laskowski przekazał, że postępowanie będzie zawieszone do czasu wydania orzeczenia dotyczącego odtworzenia akt. To właśnie dokumentacji przez wiele lat uniemożliwiał podjęcie odpowiednich działań. 

O pomoc wystąpiono m.in. m.in. do dziekanów Okręgowych Rad Adwokackich z Warszawy, Łodzi i Krakowa, dyrektorów Archiwum Akt Nowych i Archiwum Państwowego w Warszawie, Biblioteki Narodowej, Biblioteki Sejmowej, a także kierownika archiwum SN i mec. Jacka Dubois. SN pragnie dotrzeć do jak największej liczy osób fizycznych i intytucji celem zebrania materiałów, które mogłyby wnieść coś nowego do sprawy. 

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Postępowanie dotyczące odtworzenia akt odbywa się jednocześnie w Sądzie Najwyższym, ale także Sądzie Okręgowym w Warszawie. 

Szacuje się, że przed sądem w "procesie brzeskim" odbyło się 50 rozpraw, a zeznawało nawet kilkuset świadków. Sąd astosował kary pozbawienia wolności, a częściowo także obowiązek zapłaty grzywny. Aktu amnestii wobec skazanych dokonał 31 października 1939 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Władysław Raczkiewicz.