Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje zmiany w kodeksie karnym. Pod lupę wzięło m.in. artykuły poświęcone instytucji zatarcia skazania. Przyjrzało im się szczególnie po sprawie nauczycielki, która podjęła pracę w szkole po odsiedzeniu wyroku za zakatowanie pasierba.

– Nie będzie surowszych przepisów o zatarciu skazania – zapewnia „Rz" Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że to, co proponuje resort, to raczej urealnienie dolegliwości sankcji karnych.

Co więc proponuje? Wydłużenie możliwości orzekania przez sąd środków karnych, np. zakazu pracy z dziećmi z dzisiejszych 15 do 25 lat. Niewykluczone, że zakaz będzie obejmował szerszy zakres opieki i kontaktu z młodzieżą.

Dalszy ciąg ma nastąpić dzięki tzw. ustawom deregulacyjnym. Te w kilku wypadkach wprowadzą zakazy wykonywania zawodu, np. trenera sportowego lub przewodnika turystycznego, przez osoby, które popełniły określone przestępstwa wobec małoletnich.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, która przygotowała projekt zmian w kodeksie karnym, zamierza nawet przepisy o zatarciu skazania złagodzić.

Chce wykreślić dziś obowiązujący art. 106a, który wyłącza instytucję zatarcia skazania wobec sprawców przestępstw seksualnych, gdy pokrzywdzonym był małoletni do 15 lat. Najsurowsze wyroki będą znikały z kartoteki karnej po dziesięciu latach.

Łagodniejsze też mają być zasady zacierania skazań na grzywnę – zamiast obecnych pięciu lat będzie to sześć miesięcy od wpłacenia całej kwoty, a jeśli skazany poprosi, to nawet krócej.

– Bardzo dobrze, że nie pojawia się kolejny ekspresowy projekt, w którym zaostrza się obecne przepisy. Samo napisanie nawet najsurowszego prawa pod wpływem jednego, nawet najtragiczniejszego, zdarzenia jest psuciem prawa – ocenia Mateusz Dolęga, karnista z Uniwersytetu Łódzkiego. Przypomnijmy, że sąd może zarządzić zatarcie już po pięciu latach, jeżeli skazany przestrzegał porządku prawnego po wyjściu z więzienia, a kara nie przekraczała trzech lat. Łagodniej jest w razie ograniczenia wolności – ta kara znika z kartoteki z upływem pięciu lat. W wypadku wykroczeń muszą minąć dwa lata.

– Każdy powinien dostać szansę na nowe życie. Nie można ludzi pozbawiać drugiej szansy, wielu z niej korzysta. Jedno wydarzenie nie może zmieniać całej polityki karnej – dodaje Paweł Maciuda, kryminolog.

A konstytucjonalista Andrzej Kolenda mówi o zastrzeżeniach co do konstytucyjności dzisiejszego art. 106a k.k. Nie może więc być mowy, by poszerzać katalog czynów i sprawców, którzy nigdy nie mogliby liczyć na zatarcie skazania.

Etap legislacyjny uzgodnienia wewnątrzresortowe