Od 1 lipca 2020 r. szef KAS odpowiada za pobór opłaty za przejazd autostradą na dwóch odcinkach: Konin–Stryków (A2) oraz Wrocław–Sośnica (A4). Dziś opłata za przejazd na tych odcinkach jest pobierana manualnie, z wykorzystaniem tzw. bramek, lub elektronicznie, przy użyciu urządzeń OBU (viaBOX lub viaAUTO) w technologii radiowej (DSRC).
Szykują się jednak ułatwienia dla użytkowników autostrad.
– Przygotowujemy rozwiązania, które pozwolą na odejście od manualnego poboru opłaty za przejazd autostradą i likwidację tzw. bramek. Naszym celem jest pobór wszystkich opłat drogowych w jednym systemie bezbramkowym. Chcemy w pełni wykorzystać potencjał nowych technologii i stworzyć system, który będzie bezpieczny i wygodny dla użytkowników dróg – zapowiada Ministerstwo Finansów.
Czytaj także: Darmowa aplikacja dla kierowców naliczy opłaty
Otóż wprowadzony ma zostać pobór opłaty za przejazd autostradą w trybie „free flow", czyli bez konieczności zatrzymywania pojazdów w punktach poboru opłat.
Co to oznacza dla kierowców?
Nie trzeba będzie wyposażać samochodów osobowych w nadajniki GPS. System e-Toll ma być wykorzystywany przez Krajową Administrację Skarbową do poboru wszystkich opłat drogowych. Przekazywanie danych geolokalizacyjnych pojazdom lekkim jest opcjonalne.
Ministerstwo Finansów i KAS planują wprowadzić dwie możliwości opłacania przejazdu autostradą przez pojazdy lekkie – o masie do 3,5 tony. Jakie?
Po pierwsze – zakup biletu autostradowego (e-Ticket). Po drugie – na podstawie danych geolokalizacyjnych przekazywanych do Systemu Poboru Opłaty Elektronicznej KAS (e-Toll), tak jak dla pojazdów ciężkich, np. z wykorzystaniem bezpłatnej aplikacji na urządzenia mobilne dostarczonej przez KAS.
Bilet autostradowy będzie można kupić poprzez nowoczesne kanały dystrybucji online, np. serwis internetowy, terminale samoobsługowe, bezpłatną aplikację mobilną, aplikacje bankowe czy integrujące płatności. Inna możliwość to zakup na stacji paliw czy w kiosku.