Reklama

Kierowca nie zatrzymał się na przystankach - zapłaci przewoźnik

Ani złe warunki pogodowe, ani presja pasażerów nie wyłączają odpowiedzialności przewoźnika, za nieprzepisowe postoje kierowcy autobusu poza przystankami.

Publikacja: 21.12.2013 13:00

Przystanek to nie tablica ogłoszeń, aby powiesić na nim afisz trzeba mieć zgodę zarządcy.

Przystanek to nie tablica ogłoszeń, aby powiesić na nim afisz trzeba mieć zgodę zarządcy.

Foto: www.sxc.hu

Tak wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, który badał sprawę jednego z przewoźników PKS.

Pod koniec ubiegłego roku inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego przeprowadzili na dworcu PKS kontrolę jednego z przewoźników, w związku z zawiadomieniem o jego nieregulaminowych kursach na jednej z linii. Pasażer korzystający regularnie z usług przedsiębiorcy, doniósł Inspekcji, iż kierowca nie zatrzymał się na kilku przystankach autobusowych.

Inspektorzy ustalili, że kierowca wykonujący przewóz regularny osób faktycznie nie zatrzymał się na kilku przystankach określonych w zezwoleniu, natomiast zatrzymał się na trzech miejscach poza przystankami, nieujętych w obowiązującym rozkładzie jazdy. Stwierdzono to na podstawie aktualnego rozkładu jazdy, stanowiącego załącznik do zezwolenia na wykonywanie przez przewoźnika oraz zeznania jego kierowcy, który dodatkowo wyjaśnił, że zatrzymał się w tych miejscach z uwagi na presję pasażerów, „którzy nie zorientowali się, że jadą nie tam gdzie sobie wyobrażali”. Kierowca dodał , że nie zatrzymał się na wyznaczonych przystankach z powodu braku na nich pasażerów oraz ze względu na obfity śnieg.

Wojewódzki Inspektor powołując przepisy ustawy o transporcie drogowym stwierdził, że winę za wykonywanie przewozu regularnego z naruszeniem warunków określonych w zezwoleniu ponosi właściciel przedsiębiorstwa autobusowego, dlatego należało wymierzyć mu karę pieniężną w wysokości trzech tysięcy złotych.

Przewoźnik złożył odwołanie do Głównego Inspektora. Stwierdził, że zachowanie kierowcy autobusu w żaden sposób nie zagroziło interesom pozostałych przewoźników, ani też bezpieczeństwu pasażerów, którzy dodatkowo wywierali na kierowcy presję zatrzymania pojazdu w niewłaściwym miejscu, a ten prośby ich uwzględnił, biorąc pod uwagę złe warunki pogodowe. Dodał, że jest to już drugie zdarzenie w przypadku tego kierowcy, który w okresie wakacji samowolnie opuścił trasę obsługiwanej linii komunikacyjnej, w celu przewiezienia grupy turystów.

Reklama
Reklama

Zdaniem przedsiębiorcy kierowca decyzje podejmował bez żadnych konsultacji z przewoźnikiem, co skutkowało zwolnieniem go z pracy w trybie dyscyplinarnym. Zwrócił uwagę, że jako przedsiębiorca zajmuje się przewozem osób i towarów na rozległym terytorium, co uniemożliwia mu bieżące kontrolowanie poczynań wszystkich zatrudnionych przez niego osób i nie może przewidzieć ich poczynań.

Główny Inspektor TD utrzymał w mocy karę pieniężną. Jego zdaniem przewoźnik nie dołożył należytej staranności celem uniknięcia popełniania przez kierowcę naruszeń, za które ponosił pełną odpowiedzialność.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Przedsiębiorca w skardze poza argumentacją przedstawioną już wcześniej inspektorom dodał, że jego postawa w tej sprawie świadczy o całkowitej dezaprobacie wobec bezprawnego zachowania kierowcy, która to powinna wyłączać jego odpowiedzialność.

WSA 7 listopada 2013 roku oddalił skargę przewoźnika. Sąd stwierdził, że postępowanie w sprawie nałożenia kary pieniężnej umarza się, tylko jeśli okoliczności i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a nastąpiło ono wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.

Zdaniem olsztyńskiego sądu nie można było jednak uznać, że przedsiębiorca nie mógł przewidzieć, iż kierowca dopuści się naruszenia, skoro takie naruszenia zdarzały się temu kierowcy już w przeszłości. WSA dodał również, że trudne warunki atmosferyczne panujące w okresie zimowym są okolicznością, którą z pewnością może przewidzieć osoba zajmująca się zawodowo działalnością transportową. Natomiast zatrzymywanie pojazdu i wysadzanie pasażerów zwłaszcza w okresie zimowym, w miejscach przypadkowych, bezwzględnie może zagrażać bezpieczeństwu zarówno wysiadających pasażerów jak i innym użytkownikom drogi (II SA/Ol 839/13).

Wyrok jest nieprawomocny. Przysługuje na niego skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama