Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w całej Polsce mają coraz większe problemy finansowe. Powodów jest kilka. Najważniejszy to demografia. W 2020 r. zgodnie z nowelizacją przepisów mniej 18-latków mogło przystąpić do egzaminu na prawo jazdy. To po pierwsze. Po drugie – młodzi ludzie po uzyskaniu pełnoletności coraz częściej odkładają zrobienie uprawnień na prawo jazdy.

Po trzecie – ograniczenie liczby egzaminów przeprowadzanych przez jednego egzaminatora dziennie.

Czytaj także:

Egzaminy na prawo jazdy - nowe zasady od 1 stycznia 2020 r.

– W wojewódzkich ośrodkach egzaminowania raczej nie dzieje się najlepiej. W tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury zwrócił się poseł Jan Kanthak.

– W ostatnim czasie dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego zgłaszali problemy wywołane nowelizacją rozporządzenia ministra infrastruktury z 28 czerwca 2019 r. – pisze poseł.

Po pierwsze – zdecydowane zmniejszenie środków finansowych przekazywanych przez WORD-y (w niektórych województwach do zera) na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym wśród dzieci i młodzieży, gdyż WORD-y z tych właśnie środków muszą finansować dodatkowe zatrudnienie, zakup nowych pojazdów egzaminacyjnych oraz modernizację infrastruktury (powiększenie placów manewrowych).

Po drugie – zdecydowane pogorszenie jakości obsługi. Przykłady?

Odmawia się przyjęcia na egzamin osoby, która spóźni się ponad 15 minut, co skutkuje poniesieniem kolejnej opłaty egzaminacyjnej.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Uniemożliwia się przeprowadzanie egzaminów teoretyczno-praktycznych w tym samym dniu, co powoduje przynajmniej dwukrotny przyjazd do WORD i generuje dodatkowe koszty.

Odmawia się też przeprowadzenia egzaminu praktycznego osobom zapisanym w danym dniu z powodu usprawiedliwionej absencji egzaminatorów (limit dziesięć osób dla egzaminatora w danym dniu).

To nie koniec. Wydłuża się czas oczekiwania na egzamin, ponieważ WORD-y nie zatrudnią nowych egzaminatorów ze względu na brak środków finansowych.

I jest jeszcze kolejny problem. Zdecydowane obniżenie wynagrodzenia egzaminatorów oraz uniemożliwienie pracy w godzinach nadliczbowych powoduje odejście z pracy najbardziej wartościowych osób, a przede wszystkim zwiększa wzrost zagrożenia korupcyjnego.

Poseł Kanthak uważa, że ośrodki ruchu drogowego nie były przygotowane na tak dynamicznie wprowadzone zmiany, które przełożyły się na pogorszenie aspektów finansowych oraz organizacyjnych.

– Niewątpliwie odbije się to jego zdaniem na pogorszeniu warunków uzyskania prawa jazdy, obsługi klienta oraz obniżeniu wydatków na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. I pyta ministra infrastruktury: Czy Ministerstwo Infrastruktury rozważa zmianę nowelizacji rozporządzenia z 28 czerwca 2019 r. w sprawie egzaminowania?

Czy Ministerstwo Infrastruktury zwiększy zakres oraz częstotliwość konsultacji z jednostkami wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego na płaszczyźnie przyszłych rozporządzeń? Na odpowiedzi na razie czekamy.

Zapytaliśmy, jak wygląda sytuacja w WORD-ach w kraju? Ogólny wniosek? Nie najlepiej.

Tomasz Matuszewski w warszawskiego WORD potwierdza: sytuacja się pogarsza. Na trudną sytuację wpływają też zabezpieczenia i ograniczenia związane z Covidem – częsta dezynfekcja, zapisy kandydatów na konkretną godzinę, oczekiwanie na kolejnych zdających czy ograniczenie liczby zdających każdego dnia.

Marek Staszczyk, szef Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD-ów potwierdza „Rzeczpospolitej" czarne scenariusze.

– Większość ośrodków już jest na minusie – informuje. A przecież to one odpowiadają za egzaminy na prawo jazdy. Za mało jest egzaminatorów, a ponieważ WORD-y nie mają pieniędzy, by więcej im płacić, najlepsi odchodzą.

– Liczba ośrodków przeprowadzających egzaminy na prawo jazdy w ostatnim czasie się podwoiła. Problem w tym, że chętnych do zdobycia uprawnień jest o połowę mniej – mówi Marek Staszczyk. Są województwa, w których ośrodki się łączą, by uniknąć finansowej katastrofy. W efekcie kolejki zapisów na egzaminy się wydłużają. Jeszcze niedawno na egzamin na prawo jazdy trzeba było czekać dwa, trzy dni. Dziś już średnio – 30 dni.

Trudną sytuację dostrzegają nie tylko WORD-y. Latem Konwent Marszałków Województw RP zaapelował do rządu o wprowadzenie mechanizmu umożliwiającego coroczną waloryzację wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminu państwowego na prawo jazdy. Do dziś bezskutecznie.