Chodzi o projekt ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1504), który w sierpniu wpłynął do Sejmu. Przewiduje on zmiany w Kodeksie wykroczeń, m.in. w art. 1 poprzez dodanie w nim przepisu § 1a w brzmieniu: "Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, za wykroczenia określone w rozdziale XI kara grzywny może być orzeczona w wysokości do 30 000 złotych." Oznacza to podwyższenie maksymalnej wysokości grzywny z 5 tys. zł do 30 tys. zł.

Rozdział XI kodeksu wykroczeń określa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji oraz sankcje za nie. Chodzi nie tylko o wykroczenia, które mogą mieć tragiczne skutki, jak np. przekroczenie dopuszczalnej prędkości czy nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa, ale także np. niezgodne z przepisami znakowanie dróg wewnętrznych, tamowanie lub utrudnianie ruchu, niezachowanie należytej ostrożności przy korzystaniu z dróg wewnętrznych.

Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że w projekcie nowelizacji wskazano minimalne wysokości kar za wybrane wykroczenia, które mają największy wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Celem jest wyeliminowanie negatywnych zachowań na drodze skutkujących najtragiczniejszymi wypadkami, często ze skutkiem śmiertelnym.

Czytaj też: Grzywny dla kierowców w górę od 1 grudnia. Rząd przyjął projekt

MI wylicza przykłady takich naruszeń: znaczące przekraczanie dopuszczalnej prędkości, wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu pieszych (np. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych), czy omijanie opuszczonych zapór na przejeździe kolejowym.

"Co ważne, wysokość grzywny, którą nałożyć można w postępowaniu mandatowym, ma wynieść do 5 tys. zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń - do 6 tys. zł. Zatem maksymalna wysokość grzywny może zostać orzeczona jedynie przez sąd za najbardziej drastyczne wykroczenia, które wpływają na ryzyko utraty życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego." - twierdzi Ministerstwo.