Reklama

Policja: za brak maseczki karzemy głównie agresywnych obywateli

Minął miesiąc od kiedy mamy obowiązek zakrywać usta i nos w przestrzeni publicznej. Policja zauważyła w ostatnim czasie obserwuje więcej niezastosowań do nakazu. - Kary finansowe to ostateczność. Najczęściej stosujemy je wtedy, kiedy osoby, którym zwracamy uwagę, zachowują się wobec nas agresywnie – tłumaczy redakcji Onet.pl z kolei Sylwester Marczak z Komendy Stołecznej.
Policja: za brak maseczki karzemy głównie agresywnych obywateli

Foto: AFP

- Jednak naszym głównym celem jest uświadamianie ludzi o konieczności stosowania się do panujących wymogów. Zdarzają się sytuacje, że obywatele z różnych powodów nie mają maseczek. W takich przypadkach funkcjonariusze rozdają je np. osobom bezdomnym. Natomiast jeżeli ktoś wykazuje lekceważący stosunek do obowiązujących norm musi liczyć się z możliwymi konsekwencjami – mówi Onet.pl Dariusz Marciniak z Komendy Głównej Policji.

Usta i nos można zakryć maseczką, przyłbicą, ale także np. szalikiem, czy fragmentem odzieży. Policjanci przekonują, że w trakcie patroli zwracają uwagę, czy te obostrzenia są przestrzegane.

Czytaj także: Obowiązek noszenia maseczek od 16 kwietnia - jest nowe rozporządzenie

Rzecznik policji Mariusz Ciarka tłumaczy, że do niezakrywania twarzy dochodzi rzadko, najczęściej jest to nieprawidłowe noszenie maski. 

- Wtedy policjanci zwracają uwagę i pouczają, aby takie osoby prawidłowo zakryły usta i nos. Jeśli jednak nie reagują i ignorują polecenia funkcjonariuszy, to wystawiany jest im mandat, który może wynieść nawet 500 złotych - podkreśla.

Reklama
Reklama

Brak maseczki nie oznacza automatycznego nałożenia kary - wynika z wypowiedzi Rzecznika Komendy Stołecznej Policji Sylwestra Marczaka. – Kiedy osoby nieprzestrzegające tego obowiązku wykazywały zrozumienie bądź od razu po interwencji funkcjonariuszy zakrywały twarz, ci często odstępowali od wymierzenia kary, stosując tylko pouczenie. Kary finansowe to ostateczność – wyjaśnia.

Zdaniem rzecznika warszawscy policjanci zazwyczaj wystawiają niższe mandaty. Podkreślił, że wysokość kary grzywny jest zależna od konkretnego przypadku i zachowania osoby, wobec której podejmowano interwencji.

Czytaj więcej na Onet.pl.

Autorami tekstu są: Mateusz Baczyński, Alicja Wirwicka, Tomasz Pajączek, Piotr Halicki z redakcji Onet.pl

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama