Reklama

Zalane ulice to nie zawsze powódź

Powstanie plan utrzymania wód, na którym zostaną naniesione miejsca, ?w których przepływ rzeki może być utrudniony.

Z powodzią będziemy mieli do czynienia, gdy woda wystąpi z koryta rzeki czy morze wejdzie w głąb lądu. Za powódź nie będzie jednak uchodziło zalanie terenu, jeśli na przykład  zawini temu niedrożna kanalizacja. To jedna ze zmian, jaką przewiduje projekt nowelizacji ustawy – Prawo wodne. Dzisiaj w Sejmie odbędzie się jego pierwsze czytanie.

Zmiana definicji powodzi spowoduje, że choćby w dokumentach dotyczących zagrożeń takimi zjawiskami nie będą już brane pod uwagę tereny oddalone od miejsc niebezpiecznych, w których z powodu wadliwej kanalizacji zostały zalane ulice.

Projekt nowelizacji przewiduje wprowadzenie planu utrzymania wód. Dyrektorzy regionalni zarządu gospodarki wodnej uwzględnią w nim miejsca, w których na przykład mogą powstać zagrożenia spowodowane utrudnieniami w przepływie wód czy zatorami lodowymi.

W takim planie zostaną także określone niezbędne działania polegające między innymi na usuwaniu roślin z dna rzek czy drzew zwalonych do wody.

Każdy, kto zechce, zapozna się z mapami ryzyka i zagrożenia powodziowego. Będzie je publikował prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Biuletynie Informacji Publicznej.

Reklama
Reklama

Etap legislacyjny: pierwsze czytanie w Sejmie

Spadki i darowizny
Dziedziczenie nieruchomości trochę prostsze. Nowe przepisy już obowiązują
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Prawo w Polsce
Zwycięstwo par jednopłciowych w NSA. Co czeka polskie urzędy?
Prawo w Polsce
Nowe zasady użytkowania kominków. W których regionach obowiązują ograniczenia?
Spadki i darowizny
Sprzedał mieszkanie zmarłej i musi się z tego rozliczyć
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama