Jak informuje prokuratura zakup odbył się zgodnie z procedurą z rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. jak i ustawy o przeciwdziałaniu COVID – 19. Zaproponowana oferta była najkorzystniejsza pod względem finansowym, negocjacje z oferentem dodatkowo obniżyły cenę. W momencie zawierania umowy nie znane były przesłanki, które podważałyby zaufanie do kontrahenta lub mogłyby wskazywać, że może nie dojść do spełnienia umowy w całości.

Nie uwzględniono również zarzutu dotyczące zakupu droższych testów na koronawirusa z zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa złożonego w czerwcu 2020 roku przez posłów Dariusza Jońskiego i Michała Szczerbę. Podczas analizy wykazano, że tańsze testy, z których można było skorzystać zostały wprowadzone po „zakupach" Ministerstwa.

Czytaj też:

Tomasz Pietryga: Afera mailowa - jak chroniona jest służbowa korespondencja krajowych urzędników

Na uwadze należy mieć również to, że według wypowiedzi ministra Adama Niedzielskiego, ministerstwo zdrowia zabezpieczyło lub odzyskało 29 milionów euro nieudanej transakcji, która wyceniania była na 35 milionów.

Jednocześnie toczy się postępowanie komornicze, które ma na celu odzyskanie pozostałej kwoty, dzięki niemu odzyskano 6 milionów euro, a na licytację zostało skierowane respiratory zabezpieczone przez komornika.

Jeżeli licytacja pójdzie po myśli ministerstwa, to całość przedpłaconej kwoty zostanie odzyskana. Następna w kolejne będzie kara umowna w wysokości około 3 milionów euro.

Dodatkowo, ministerstwo finansów i urząd skarbowy zajmie się dochodzeniem należnego z kontraktu podatku VAT.