Osoba, która jest sternikiem na jachcie czy prowadzi łódkę motorową musi być trzeźwa. W przeciwnym razie naraża się nie tylko na mandat lub grzywnę nałożoną przez sąd, ale i koszty odholowania łódki do strzeżonego portu. Policja nie ma jednak możliwości zatrzymania prawa jazdy za wykroczenie w ruchu wodnym.

Taka sytuacja spotkała męża jednej z naszych czytelniczek z województwa zachodniopomorskiego.

- Po skończonym pływaniu łódką mąż spożywał alkohol. W pewnym momencie pojawili się policjanci, którzy rzekomo dostali jakieś zgłoszenie. Zbadali męża alkomatem, który nic nie wykazał. Po pewnym czasie postanowili zabrać go na komendę, gdzie dokładniejsze urządzenie wykazało, że miał on 0,21 mg alkoholu w wydychanym powietrzu - mówi pani Maria.

Mąż czytelniczki trafił jeszcze na badanie krwi. Jednak to co najbardziej dziwi, to fakt, że policjanci zatrzymali mu prawo jazdy do czasu wyjaśnienia sprawy i otrzymania wyników badań krwi.

Tymczasem przepisy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych przewidują karę grzywny za pływanie po łódką, żaglówką czy kajakiem. W przypadku pojazdów mechanicznych (np. motorówka) nietrzeźwy wodniak może też dostać grzywnę, jak i karę aresztu.

- Nie ma jednak żadnych podstaw do zatrzymania prawa jazdy czy uprawnień do prowadzenia pojazdów w ruchu wodnym - mówi prof. Ryszard Stefański, karnista z Uczelni Łazarskiego.

Prawo jazdy najczęściej zatrzymywane jest, gdy ktoś kierował pojazd na drodze. Z tym, że przepisów o ruchu drogowym nie można stosować, gdy mamy do czynienia z pływaniem motorówką po jeziorze.

Prof. Ryszard Stefański dodaje, że policjanci powinni skierować wniosek do sądu w sprawie zatrzymania prawa jazdy. I nie sadzi, by sąd taki wniosek uwzględnił.

Co prawda kodeks wykroczeń określa, że jeżeli okazałoby się, że ktoś po wypiciu alkoholem pływał motorówką, to musi się liczyć, że dostanie zakaz pływania.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Prof. Stefański zaznacza, że to jednak sąd orzeka o zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych w ruchu wodnym. Policja nie podejmuje takiej decyzji.

W przypadku, gdy policjanci przekraczają swoje uprawnienia, to osoba, która poczuła się tym pokrzywdzona ma prawo złożyć skargę do przełożonego danego funkcjonariusza.