Po prawomocnym skazaniu Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego za nielegalne działania służb w związku z aferą gruntową i wygaszeniu ich mandatów przez marszałka Sejmu do SN wpłynęły odwołania od tej decyzji. Obrońcy skazanych złożyli je zarówno do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jak i do marszałka Sejmu, który wysłał te odwołania bezpośrednio do innej Izby - Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
Batalia o mandaty Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego
Nieoczekiwanie sędzia tej ostatniej izby, wyznaczony do rozpoznania sprawy Wąsika, przekazał ją do Izby Kontroli, która błyskawicznie uwzględniła odwołanie. Dzień późnej czyli 5 stycznia Izba Kontroli orzekła też w sprawie Kamińskiego i uchyliła postanowienie o wygaszeniu jego mandatu. Tym samym wyprzedziła Izbę Pracy, która dopiero 10 stycznia nie uwzględniła odwołania Kamińskiego i uznała, że decyzja Izby Kontroli nie jest orzeczeniem. Ostateczne w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie marszałka o wygaszeniu mandatu Kamińskiego.
To może nie być jednak procesowy koniec tej sprawy. Jak ustaliła Rzeczpospolita, do Izby Kontroli Nadzwyczajnej trafiła skarga obrońcy Kamińskiego, w której wnioskuje on o wznowienie postępowania w sprawie wygaszenia mandatu poselskiego.
Mec. Michał Zuchmantowicz wniósł o zmianę korzystnego dla Kamińskiego postanowienia Izby Kontroli. Adwokat wnioskuje, aby tym razem obok postanowienia o uchyleniu decyzji marszałka o wygaszeniu mandatu sąd uznał, że rozstrzygnięcie Izby Pracy nie jest orzeczeniem SN w rozumieniu Kodeksu wyborczego albo ewentualnie uchylił to orzeczenie w całości.
Czytaj więcej
Publikacja w Monitorze Polskim to czynność czysto techniczna – mówi „Rz” prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były przewodni...
Chcą usunąć postanowienie Izby Pracy
- Izba Pracy nie miała ustawowych kompetencji do zajęcia się odwołaniem mojego klienta. Stało się tak tylko dlatego, że marszałek Sejmu naruszył swoje kompetencje i niezgodnie z procedurami i z wolą mojego klienta przekazał dokumenty z odwołaniem na ręce prezesa Izby Pracy. To spowodowało, że mamy w obrocie prawnym dwa sprzeczne wzajemnie postanowienia SN w tej samej sprawie. Dlatego należy usunąć z obrotu postanowienie Izby Pracy i doprowadzić do jednolitości orzeczeń – argumentuje mec. Zuchmantowicz.
Podstawą skargi jest art. 524 par. 1 k.p.c., zgodnie z którym uczestnik postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem może żądać wznowienia tego postępowania jeżeli orzeczenie kończące sprawę nie może być zmienione lub uchylone.
Jak wyjaśnia mec. Zuchmantowicz, przepisy te umożliwiają wznowienie postępowania o charakterze szczególnym, w tym przypadku jednoinstancyjnym. Jego zdaniem jest to jedyna droga do ujednolicenia sprzecznych rozstrzygnięć.
- Uwzględnienie tej skargi potwierdzi, że mój klient posiadał i posiada nadal mandat oraz spowoduje, że marszałek będzie zobligowany do opublikowania postanowień Izby Kontroli dotyczących obu panów. Marszałek nie może publikować postanowienia wybranego przez siebie. Obrót prawny to nie pudełko z czekoladkami, a sąd europejski nie ma kompetencji ustrojodawczych. Tak długo jak brak zmian ustawowych, należy honorować orzeczenia trzeciej władzy, która kontroluje władze ustawodawczą – powiedział adwokat.
W SN nie ma jeszcze terminu w tej sprawie. Zastępca rzecznika tego sądu Piotr Falkowski, poinformował, że został jej nadany normalny bieg. Do rozpoznania skargi wyznaczono trzech sędziów: Krzysztofa Wiaka, Tomasza Demendeckiego i Janusza Niczyporuka.
Sygnatura akt I NSW 1/24