Dr Frydrych-Depka, członkini zarządu Fundacji Odpowiedzialna Polityka oraz naukowczyni z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika była gościem magazynu Rzecz o Prawie. Pytana o zamieszanie związane z tym, że część komisji zadawała pytania, które karty do głosowania życzy sobie otrzymać wyborca, przyznała, że to efekt szumu informacyjnego. – Można to było zrobić inaczej. Wystarczyło trzymać się jednego prostego, właściwego przekazu: mamy prawa wyborcze, możemy z nich korzystać, ale nie musimy. I skoro jednego dnia odbywają się wybory do parlamentu i referendum to ty wyborco decydujesz, w którym głosowaniu bierzesz udział. Jeśli w którymś nie chcesz, zrób to i to – mówiła ekspertka.
Czytaj więcej
Wyborca ma prawo odmówić przyjęcia którejś z kart do głosowania, natomiast komisja obwodowa nie może pytać, które karty wydać - głosi komunikat Pań...
Naukowczyni odniosła się też do dużej różnicy frekwencji w obydwu głosowaniach. Jej zdaniem duża część Polaków zrozumiała, że referendum nie służyło poznaniu ich opinii, pytania były sformułowane w sposób tendencyjny, a całe przedsięwzięcie pozwoliło wydać mnóstwo pieniędzy na mocniejsze podbicie przekazu kampanijnego, wyborczego. To się wielu obywatelom nie podobało. – I dali temu wyraz, korzystając ze swoich kart wyborczych – podsumowała dr Anna Frydrych-Depka.
Czytaj więcej
Obwodowe komisje wyborcze nie mogły pytać o to, ile kart chcemy dostać a w wielu komisjach - jednak niektóre pytały o to wyborców. Według sondaży f...
Drugim gościem programu była Anna Mika-Kozak, adwokatka, rzeczniczka dyscyplinarna Izby Adwokackiej w Warszawie. Temat – niedawna zmiana kodeksu etyki adwokackiej i rozbieżności w ocenie tego dokumentu coraz mocniej rysujące się między stołeczną palestrą i resztą izb w kraju.
– Mamy bardzo dokładne uregulowania z bardzo niedokładnymi sformułowaniami – wyjaśniła mec. Mika-Kozak. Do tych ostatnich zaliczyła m.in zapisy o tym, iż informacja przekazywana klientom nie może być „niestosowna”, „natarczywa” czy też „stwarzająca choćby prawdopodobieństwo wywołania oczekiwania co do wyników”.
Czytaj więcej
Adwokaci popierają możliwość promowania się, ale zwracają uwagę na niejasne terminy użyte w konsultowanym projekcie.