Rozgłośnia zwraca uwagę, że projekt jest realizacją pomysłów na organizację wyborów, które podczas objazdu kraju prezentuje prezes Jarosław Kaczyński. Ma na nowo opisać procedurę liczenia głosów w obwodowych komisjach wyborczych.

Przewodniczący komisji miałby prezentować wszystkim członkom każdą kartę wrzuconą do urny wraz z ujawnieniem, na kogo został oddany głos. Wtedy też cały zespół kolegialnie decydowałby o ważności lub nieważności głosu. Jak przypomina RMF FM, obecnie w praktyce prace komisji odbywają się często w mniejszych grupach - tak, by przyspieszyć proces liczenia.

W każdym lokalu znajdzie się kamera, która udokumentuje proces liczenia głosów. Rozgłośnia przypomina, że to kolejna próba PiS wprowadzenia rejestracji prac komisji. Poprzednia wylądowała w koszu, bowiem Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych stwierdził, że rozwiązanie o "transmisji z lokalu wyborczego za pośrednictwem publicznie dostępnej sieci elektronicznego przekazywania danych" narusza unijną dyrektywę RODO, a PiS w kolejnej nowelizacji rozwiązanie usunęło.

Według zapewnień PiS zmian w samej ordynacji, sposobie wybierania posłów i senatorów oraz podziale mandatów nie będzie, ale jak donosi RMF FM w ustawie otwarta zostanie możliwość zwiększenia liczby obwodowych komisji wyborczych, czyli lokali, w których oddajemy głosy.

Kodeks wyborczy wskazuje, że "stały obwód powinien obejmować od 500 do 4000 mieszkańców". PiS chce obniżyć dolną granicę i w ten sposób wymusić utworzenie dodatkowych lokali wyborczych. Najwięcej nowych komisji powstanie poza ośrodkami miejskimi - tam, gdzie PiS spodziewa się największego poparcia.

W przepisach nie będzie realizacji postulatów Państwowej Komisji Wyborczej dotyczących dysproporcji między liczbą mieszkańców a liczbą wyłanianych posłów. Zachodzi ona aż w 21 spośród 41 okręgach sejmowych. PKW proponowała w 11 okręgach odjęcie po jednym mandacie, w 9 dodanie po jednym, a w okręgu nr 20 (Warszawa II, tzw. obwarzanek) - doliczenie aż dwóch. Zgody PiS na takie zmiany jednak nie ma.

Czytaj więcej

Zmiana ordynacji wyborczej na wniosek Kaczyńskiego? Prezydent Duda stawia warunek