Od czasu pojawienia się wirusa Covid-19 władza na podstawie wydawanych aktów prawnych ogranicza się, a często uniemożliwia prowadzenie działalności gospodarczej całym grupom przedsiębiorców. Rzeczywiście walka z epidemią jest obowiązkiem administracji, ale nie wolno naruszać konstytucyjnie gwarantowanych praw obywateli. Jednym z tych praw jest ZAKAZ ograniczania prowadzenia działalności. Wyjątkiem, przewidzianym w ustawie zasadniczej, jest możliwość czasowego (na ściśle określony czas do 30 dni z możliwością przedłużania za zgodą Sejmu) zawieszenie tego prawa w sytuacji wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Taki stan nie został wprowadzony. Póki co więc, co oczywiste, zamykanie restauracji, siłowni i wielu innych firm jest niedopuszczalne.



Media wielokrotnie informowały o tym, że Sanepid masowo nakłada wysokie kary pieniężne na przedsiębiorców, którzy nie zamknęli swoich firm. Bardzo cieszy interwencja Rzecznika Praw Obywatelskich. Jest jak najbardziej pożądana i słuszna. RPO zainterweniował w sprawie indywidualnej – konkretnego właściciela solarium - ale ma ona znaczenie dla tysięcy innych przedsiębiorców. Może i powinna doprowadzić do tego, że zakończy proceder nakładania kar, które są niezgodne z polskim porządkiem prawnym.  



Czytaj także: Marek Isański: Sprzeczne wyroki podatkowe, choć sprawy takie same. Jak o możliwe?

Jednak dużo bardziej zrozumiałe byłoby gdyby RPO interweniował przeciwko nadużywaniu swych uprawnień przez urzędników – inspektorów Sanepidu. Wiadomo, że urzędnicy mają naturalną skłonność do nadużywania swych uprawnień. Szkoda, że RPO musi interweniować przeciwko wyrokowi sądu (!). Bo zadaniem niezawisłego sądu administracyjnego jest podobnie do zadań RPO, ochrona obywateli. A okazuje się, że w tym konkretnym przypadku sąd administracyjny tych praw nie chronił. Sąd firmował łamanie praw obywatela przez administrację.



Warto przy okazji pokusić się o kilka refleksji ogólniejszych.



Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Media szeroko informowały o tym, że w analogicznych sprawach w styczniu bieżącego roku Wojewódzkie Sądy Administracyjne w Warszawie i w Opolu rozpoznając dziesiątki takich samych spraw wszystkie skargi obywateli uwzględniły i nie pozostawiły „suchej nitki” na oczywistej bezprawności działania Sanepidu.



Jak to więc możliwe, że 3 zawodowych sędziów w Bydgoszczy nie przykłada należytej wagi do ochrony konstytucyjnie gwarantowanych praw obywateli co jest obowiązkiem sądu administracyjnego? Nie da się i nie wolno tłumaczyć tego niezawisłością sędziowską.



Podkreślenia wymaga, że żyjemy w kraju niesamowitego „bałaganu” prawnego, zwłaszcza w sprawach administracyjnych, a w podatkowych  w szczególności. Prawo stanowione jest niestarannie, zbyt szybko, nie przykłada się należytej uwagi w trakcie procesu stanowienia prawa na jego zgodność z wymogami Konstytucji. Szczególnie ważna jest więc rola sądu administracyjnego, którego zadaniem jest badanie czy dany przepis w ogóle może być stosowany ? Czy spełnia konstytucyjne wymogi ochrony praw obywateli ? Bo obywatel do obrony swych praw ma jedynie sąd. Analiza przepisów covidowych i ich umiejscowienie w systemie prawnym jest niezwykle proste. Nie może, nie powinna ona sprawiać kłopotu żadnemu składowi sędziowskiemu. Bydgoski przykład pokazuje, że jest inaczej. A sąd administracyjny codziennie zmierza się z dużo poważniejszym „bałaganem” prawnym. 



Nie jest to dobra wiadomość dla obywateli. Bo skoro sąd/sędziowie mają problem z analizą tak prostych spraw, to strach pomyśleć o tym jak wiele błędów, za które płacą obywatele popełniają sądy administracyjne rozpoznając skargi na decyzje nakładające podatki. Tam przecież jest wiele przepisów, które nie spełniają wymogów konstytucyjnych i tak naprawdę sąd nie powinien zezwalać na ich stosowanie. 



Szkoda również, że RPO w swojej interwencji nie odniósł się do tego, że sprawa została rozpoznana nie na rozprawie a na posiedzeniu niejawnym. Bowiem od ponad 4 miesięcy obywatele nie mogą uczestniczyć w rozprawach, nawet zdalnie. A we wszystkich sądach powszechnych odbywają się rozprawy i są dla obywateli otwarte. Podstawa prawna zamknięcia sądów administracyjnych przed obywatelami wydaje się równie „wątpliwa” co nakładanie kar przez Sanepid za łamanie covidowych przepisów.