Reklama

Osoby niesamodzielne muszą uzyskać pomoc

Wsparcie wymagających stałej opieki musi być dostosowane do ich potrzeb. Czy jesteśmy gotowi ponieść dodatkowe koszty na ten cel w postaci nowej składki?

Publikacja: 21.04.2009 07:17

Osoby niesamodzielne muszą uzyskać pomoc

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

– Wołanie matki o eutanazję dla niezdolnego do samodzielnej egzystencji syna wskazuje na konieczność pomocy osobom niesamodzielnym i ich rodzinom. To nabrzmiały problem – twierdzi prof. Anna Wilmowska-Pietruszyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Orzecznictwa Lekarskiego.

Środków na ten cel ciągle brakuje. Przykładowo NFZ wydał w zeszłym roku na opiekę długoterminową mniej niż 1 mld zł z ok. 49 mld zł przeznaczonych na wszystkie świadczenia zdrowotne. To mało, bo w Polsce jest ponad milion osób z orzeczeniem lekarskim o niezdolności do samodzielnej egzystencji.

Sprawę chce uregulować działający przy Senacie zespół. Przygotuje rekomendacje do projektu ustawy o opiece długoterminowej.

– Chcemy rozpocząć publiczną debatę – mówi Mieczysław Augustyn, przewodniczący zespołu, senator PO, wcześniej wieloletni dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Pile.

Zespół chce wprowadzić składkę na ubezpieczenie pielęgnacyjne w wysokości ok. 1 – 1,5 proc. dochodu.

Reklama
Reklama

Składka będzie powszechna, tak jak zdrowotna, ale ma być potrącana z dochodów tylko z jednego źródła. Nie ma jednak decyzji, czy będzie rozliczana podatkowo, tak jak społeczne czy jak zdrowotna.

To już kolejna próba wprowadzenia takiego ubezpieczenia. Poprzednia, sprzed kilku lat, się nie powiodła, choć Ministerstwo Zdrowia chwaliło się projektem, a pomysł promował prof. Zbigniew Religa (wtedy proponowano składkę na poziomie 2 proc.).

Zespół (w dużej mierze składający się z tych samych osób co poprzednio) liczy teraz na powodzenie, skoro taką potrzebę widział już poprzedni rząd. Trudno jednak przewidzieć, kiedy miałoby to nastąpić, bo debata z pewnością będzie ożywiona.

Czy to dobry moment na wprowadzanie dodatkowego ubezpieczenia?

– Trzeba widzieć nie tylko koszty, ale i miejsca pracy, które wygeneruje system usług opiekuńczych – uważa Augustyn.

[ramka][b]Komentuje: Małgorzata Rusewicz, ekspert PKPP Lewiatan[/b]

Reklama
Reklama

Składka na poziomie 1,5 proc. to sporo, biorąc pod uwagę, że ta na Fundusz Pracy wynosi 2,45 proc., a rentowa 6 proc. Ryzyko niezdolności do samodzielnej egzystencji dotknie bowiem nieporównywalnie mniej ubezpieczonych niż niezdolności do pracy. Z punktu widzenia pracodawców korzystne jest to, że po raz pierwszy ponoszenie jej kosztów proponuje się tylko pracownikowi. Jednak prowadzenie dziś debaty o podwyższaniu kosztów pracy nie jest dobrym pomysłem. Przy okazji pakietu „Solidarność pokoleń” była mowa o wprowadzaniu prewencji zdrowotnej, żeby uniknąć wydatków na renty, świadczenia pielęgnacyjne. W tym obszarze, który wydawał się kluczowy, nic się nie dzieje.[/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=m.januszewska@rp.pl]m.januszewska@rp.pl[/mail][/i]

Prawo karne
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Prawo karne
Sędzia uchylił ENA dla Marcina Romanowskiego. Został wyłączony ze sprawy
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama